logo



Rejestracja Rejestracja  Zaloguj Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Dawid
Sro Kwi 04, 2007 4:34 pm
Jak się finansuje księdza...
Autor Wiadomość
lukas 
Uzależniony



Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 412
Skąd: Cardiff/Pozna?
  Wysłany: Nie Mar 25, 2007 2:06 pm   Jak się finansuje księdza...

Witam wszystkich. Ten post to taki zestaw nurtujących mnie od wczoraj (czyli od dnia Walnego Zgromadzenia w Domu Polskim) pytań odnośnie życia polonijnego w Cardiff, na które warto żebyśmy sobie wspólnie odpowiedzieli. Na część z tych pytań spróbuję odpowiedzieć sam –oczywiście nie znaczy to, że mam rację, dlatego bardzo proszę poprawić mnie, jeśli wyciągam jakieś niewłaściwe wnioski. Na pozostałe pytania, mam nadzieję że spróbujecie odpowiedzieć mi wy.

1. Dlaczego w „Domu Polskim” nic ciekawego się nie dzieje...? Czy rzeczywiście nie ma wśród nas Polaków ani jednej osoby, która chciałaby coś pożytecznego zrobić...?
- Nie, na szczęście nie jest jeszcze z nami tak źle –chociażby istnienie tego forum internetowego świadczy o tym, że takie osoby są.

2. Wobec tego, dlaczego ks. Sopala podchodzi, do każdej inicjatywy zorganizowania czegokolwiek w "Domu Polskim", jak przysłowiowy pies do jeża...?
- Cóż, jak mawia stare i mądre porzekadło „-jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to zazwyczaj chodzi o pieniądze”. Zajrzyjmy więc w budżet „Domu Polskiego”. Nie jest to specjalnie skomplikowany dokument księgowy i jego analiza jest dość prosta. Większą część przychodów stanowią mianowicie dochody z tytułu wynajmu mieszkania na ostatnim piętrze i z tytułu organizowania imprez okolicznościowych. Natomiast dobrze ponad połowa rozchodów to wydatki na utrzymanie księdza. Pozostałe pozycje to po prostu utrzymanie domu, tzn. rachunki, naprawy, podatki itp... Raczej nie ma tam jakichkolwiek pozycji dotyczących wydatków na działalność społeczną lub kulturalną. Podsumowując i trochę upraszczając można powiedzieć, że po prostu pieniądze uzyskane z tytułu wynajmu mieszkania służą utrzymaniu księdza i na nic więcej już ich zwyczajnie nie starcza.

3. Czy, wobec tego, w interesie ekonomicznym księdza jest ożywienie działalności społecznej w „Domu Polskim” czy raczej utrzymanie status quo...?

4. Czy Polacy, którzy w ustanowienie tego domu włożyli ogromną ilość pracy i pieniędzy robili to tylko po to żeby ksiądz miał po prostu nieruchomość, z której wynajmu będzie mógł się utrzymywać, czy też mieli inne plany co do przeznaczenia tego budynku...? Tym bardziej, że nie są to jedyne dochody księdza –dla bliżej zainteresowanych podaję linka do informatora parafialnego http://cardiff.infolinia....&id=49&Itemid=7

5. Ile warta jest teraz tej wielkości nieruchomość przy Newport rd. i co się z nią stanie, kiedy odejdą już ostatni z jej dawnych założycieli, a w ich miejsce nie przyjdzie nikt młodszy...?

6. I wreszcie ostatnie pytanie, które mi się nasuwa... Czy bawi was ten dowcip z informatora parafialnego...?

- To moi najlepsi parafianie - mówił ksiądz proboszcz oprowadzając po cmentarzu. –Nie obmawiają mnie, nie piszą na mnie anonimów i najwięcej przynoszą dochodów.

Niedziela to podobno czas refleksji i zadumy wobec tego podrzucam parę tematów do przemyślenia. Mam nadzieję, że nie uraziłem tutaj niczyich uczuć religijnych. Jeżeli tak –przepraszam. Nie chodzi mi tu o jakąś walkę z kościołem, ani też o robienie reklamy Nazzalowi, którego zupełnie nie znam i nawet go nigdy nie spotkałem. Chodzi mi raczej o to, że my chyba naprawdę jesteśmy jakimś narodem przeklętym przez Boga, skoro mimo tego, że mamy nawet własne miejsce, które świeci pustkami –nie jesteśmy w stanie nic tam zorganizować. Jeszcze tylko łudzę się, że ktoś napisze pod moim postem coś, co przywróci mi odrobinę wiary i nadziei.

Serdecznie Wszystkich Pozdrawiam
_________________
...on Jamaica very nice,
Everybody smoke cigars...
Ostatnio zmieniony przez lukas Nie Mar 25, 2007 5:52 pm, w całości zmieniany 11 razy  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Ewa
Gość
Wysłany: Nie Mar 25, 2007 2:55 pm   

Hm, juz slyszalam kilka niepochlebnych opinii o tym polskim ksiedzu w Cardiff. Musze sie osobiscie w koncu przekonac. Zastanawialam sie, czy nie wybrac sie na to spotkanie, bo chodzi mi po glowie taka sobotnia szkola (a moze i przedszkole) dla dzieci, ale termin spotkania nie byl najlepszy, wiec nie poszlam i wyglada na to, ze nie mialoby to wielkiego sensu. Szkoda, bo takie miejsce ma niesamowity potencjal, takze jesli chodzi o zarabianie na siebie, ale skoro wszystko ma byc zwiazane z religia i coniedzielna bytnoscia w kosciele to dziekuje (chociaz wierzaca jestem).

Pytanie obok tematu: czy w Wielka Sobote beda swiecone swieconki w kosciele polskim? W jakich godzinach? Z gory dziekuje za odpowiedz osobom zorientowanym w temacie:-)
 
 
werni 
vampire



Wiek: 29
Dołączył: 09 Sie 2006
Posty: 316
Otrzymał 2 piw(a)
Skąd: Cardiff (Walia)
Wysłany: Nie Mar 25, 2007 7:49 pm   

ja raczej inaczej niz ty lukas odbieram wczorajsze spodkanie w domu polskim. tem dom jest wspolnota pewnych osob ktore tem dom zalozyly z mysla wykozystywania tego miejsca dla wlasnych celow. wiec nie jestem zdziwiony iz niektore pomysly "mlodych" nie przypadly radzie do gustu. w kazdym badz radzie oni przez wiele lat kreowali i dbali o ten dom i maja pelne prawo do okreslenie "charakteru" tego niejsca. po za tym tem dom widnieje (domyslam sie ze nie bez powodu) pod nazwa "dom parafialny" wiec rola ksiedza nie jest niczym niezwyklym...... ale to tylko moje rozmyslania pozdro....
_________________
Śmierć zawsze ma rację, nawet wtedy, kiedy jej nie ma
------------------
www.pajacyk.pl
www.polskieserce.pl
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
lukas 
Uzależniony



Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 412
Skąd: Cardiff/Pozna?
Wysłany: Nie Mar 25, 2007 8:38 pm   

werni napisał/a:
tem dom jest wspolnota pewnych osob ktore tem dom zalozyly z mysla wykozystywania tego miejsca dla wlasnych celow. wiec nie jestem zdziwiony iz niektore pomysly "mlodych" nie przypadly radzie do gustu. w kazdym badz radzie oni przez wiele lat kreowali i dbali o ten dom i maja pelne prawo do okreslenie "charakteru" tego niejsca.


OK -tylko, że tam się absolutnie nic nie dzieje i przynajmniej ja odniosłem wrażenie, że taki stan świetnie księdzu odpowiada. Nie sądzisz, że to marnowanie dużego potencjału, który mógłby być wykorzystany z jakimś pożytkiem dla tutejszej Polonii? Co to ma być? Jakaś zemsta księdza na rodakach, za to że nie chcą chodzić do kościoła? :Thinking:

PS
Tylko proszę, nie pisz mi, że w soboty między 19:00, a 23:00 można się tam napić Żywca i zjeść pierogi -wiem o tym. Tylko, że to trochę mało. Pozdrawiam
_________________
...on Jamaica very nice,
Everybody smoke cigars...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Renya



Dołączył: 30 Sie 2006
Posty: 399
Otrzymał 1 piw(a)
Wysłany: Nie Mar 25, 2007 9:39 pm   

lukas napisał/a:
werni napisał/a:
tem dom jest wspolnota pewnych osob ktore tem dom zalozyly z mysla wykozystywania tego miejsca dla wlasnych celow. wiec nie jestem zdziwiony iz niektore pomysly "mlodych" nie przypadly radzie do gustu. w kazdym badz radzie oni przez wiele lat kreowali i dbali o ten dom i maja pelne prawo do okreslenie "charakteru" tego niejsca.


OK -tylko, że tam się absolutnie nic nie dzieje i przynajmniej ja odniosłem wrażenie, że taki stan świetnie księdzu odpowiada. Nie sądzisz, że to marnowanie dużego potencjału, który mógłby być wykorzystany z jakimś pożytkiem dla tutejszej Polonii?
(...) w soboty między 19:00, a 23:00 można się tam napić Żywca i zjeść pierogi -wiem o tym. Tylko, że to trochę mało.


Przyznam, że mam burzę w głowie po przeczytaniu tego wszystkiego.

Tak, Werni, oni - czyli stara emigracja - to zbudowali i chwała im za to. Ale czy na pewno chcą, żeby to miejsce umarło razem z nimi? Czy potencjalne wystawy i koncerty w jakikolwiek sposób kłócą się z wizją Polaka-katolika?
Lukas - Dom Polski otwarty jest w soboty od 19, a co się dzieje w jakikolwiek inny dzień? Tak po prostu jest pusto?
Coś tam wyczytałam o kursach angielskiego, teraz! a ja już od pół roku chodzę na kurs (tani, z councilu), o którym rodacy poinformowali mnie parę dni po moim przyjeździe do Cardiff. Zresztą gdyby nie to forum, nawet nie wiedziałabym o domu polskim.

Niestety nie wniosę optymizmu w ten wątek, walki z wiatrakami i świętą inkwizycją skazane są na klęskę. Chyba już lepiej współpracować z Walijczykami w innych czynach społecznych , przynajmniej ktoś to doceni i nie będzie rzucał kłód pod nogi na wejście...

--
Renya

P.S. Wątek, który zaczęliśmy przed walnym zgromadzeniem - o tym, że Polacy nie chcą współpracować, widzę teraz w zupełnie innym świetle, niestety.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Renya



Dołączył: 30 Sie 2006
Posty: 399
Otrzymał 1 piw(a)
Wysłany: Nie Mar 25, 2007 9:48 pm   Re: Jak się finansuje księdza...

lukas napisał/a:

Nie chodzi mi o robienie reklamy Nazzalowi, którego zupełnie nie znam i nawet go nigdy nie spotkałem.


Dopiero teraz zauważyłam podtytuł i wypraszam sobie. Jestem osobą dynamiczną narodowości polskiej i nie zamierzam się skupiać przy Pakistańczyku, z całym szacunkiem dla niego. ;) Zresztą, o ile się nie mylę, jego polskie biuro to raczej inicjatywa mająca na celu zarabianie, nie podtrzymywanie narodowych sentymentów. Więc właściwie nie ma co porównywać.
Na moje oko prawdziwym skupiskiem współczesnej polonii jest właśnie to forum, nie parafia, nie Dom Polski i nie Biuro Polskie.

--
Renya
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
lukas 
Uzależniony



Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 412
Skąd: Cardiff/Pozna?
Wysłany: Nie Mar 25, 2007 9:54 pm   

Renya napisał/a:
Lukas - Dom Polski otwarty jest w soboty od 19, a co się dzieje w jakikolwiek inny dzień? Tak po prostu jest pusto?


Poniżej link na stronę poświęconą bieżącym wydarzeniom w Domu Polskim
http://cardiff.infolinia....id=34&Itemid=61
:laugh: :chlip:
_________________
...on Jamaica very nice,
Everybody smoke cigars...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
lukas 
Uzależniony



Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 412
Skąd: Cardiff/Pozna?
Wysłany: Nie Mar 25, 2007 10:10 pm   

Renya napisał/a:
Jestem osobą dynamiczną narodowości polskiej i nie zamierzam się skupiać przy Pakistańczyku,


Sorry -Nazzal nie ma tu nic dorzeczy. Po prostu, także wczoraj dobiegła mnie plotka, że ta nowa polska gazeta będzie miała redakcję w jego biurze, bo w Domu Polskim oczywiście nie da rady. Cóż to za ironia losu, że urodzony na Zachodnim Brzegu Jordanu Palestyńczyk robi więcej pożytecznego dla lokalnej Polonii niż polski ksiądz. :Oops: Nie obchodzi mnie za bardzo, czy on na tym zarabia czy nie. W końcu każdy musi z czegoś żyć: i Ty, i ja, i ksiądz i nawet Palestyńczyk. Osobiście go nie znam. Wiedzę o nim zaczerpnąłem z artykułu w "Gońcu".
http://goniec.com/artykul...korzeniami.html
_________________
...on Jamaica very nice,
Everybody smoke cigars...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mała27
Gość
Wysłany: Pon Mar 26, 2007 1:19 am   

Renya napisał/a:
Jestem osobą dynamiczną narodowości polskiej i nie zamierzam się skupiać przy Pakistańczyku, z całym szacunkiem dla niego.


Po pierwsze Kamal nie jest Pakistańczykiem, tylko Palestyńczykiem (jak kolega Lukas słusznie zauważył), a po drugie znam Kamala ze szkoły z czasów jak w Cardiff nie było jeszcze tylu Polaków i Kamal nie miał jeszcze sklepu ani Polskiego Biura i z całą pewnością mogę powiedzieć, że jest bardzo miłą i sympatyczną osobą i uważam że działa w dobrym imieniu, a nie (jak pewne osoby na tym forum uważają) chce zaszkodzić Polakom. W końcu otworzył Polskie Biuro, żeby pomagać Polakom, a nie im zaszkodzić.
To, że zrobił to Palestyńczyk czy Polak nie ma żadnego znaczenia, ważne jest to, że chce ludziom pomóc!
Uważam, że powinniśmy to docenić.
 
 
Gość

Wysłany: Pon Mar 26, 2007 10:10 am   

Renya napisał/a:
Jestem osobą dynamiczną narodowości polskiej

no comment

Jesli nawet nie wiesz jakiej narodowosci jest osoba, ktora krytykujesz, a mimo to ja krytykujesz, to moze lepiej nie gadaj tylko po to, zeby gadac.

Ja rowniez mialam przyjemnosc Nazzala spotkac i rowniez uwazam, ze jest przemilym czlowiekiem mala27. Mysle rowniez, ze po tym jak spedzil w Polsce tyle lat ile spedzil, i sadzac po jego inteligencji, wie o naszym kraju wiecej niz niejeden Polak. Podziwiam go za inicjatywe, a krytykowanie go za to, ze na tym zarabia, jest BARDZO NIE NA MIEJSCU, skoro akurat robi tu dla Polakow najwiecej.

Chodzi tu raczej o ironie tego, ze ksiadz, ktory - z tego co mowi Lukas - uwaza sie za wzor Polaka-Katolika, jest takim raczej w teorii, a Nazzal - w praktyce.
 
 
Gość

Wysłany: Pon Mar 26, 2007 1:46 pm   

i ja sie dolaczam do narzekania

tez jestem zadania ze to wlasnie to forum skupia Polakow, a nie Dom Polski czy Kosciól
i widze ze to tu sie dzieje wiele waznych rzeczy, to tu jest wzajemna pomoc i wymiana informacji...

co do ksiedza to tez sie na nim zawiodlam, bo inicjatywe z jaka wyszlam olal, podkreslajac fakt ze on jest zapracowany i biedny 'jeden na cala Walie' - choc nie wiem co to mialo do rzeczy w kwestii z jaka sie do niego zglosilam (a tak przy temacie to nie mozna by bylo sprowadzic tu jakiegos mlodego. zywszego i bardziej otwartego na ludzi i ich problemy ksiedza? macie jakies pomysly, moze trzeba jakies pismo napisac, zebrac podpisy etc)


Dom Polski...coz bylam tam dwa razy
raz jacys dwaj starsi Panowie grali w bilard, pipijajac piwko, nie chetni do nawiazania jakiejkolwiek rozmowy
a za drugim razem swiecilismy tam pokarmy w Wlk. Sobote- tu bylo tloczno ale przyjemnie
jezeli Stara Polonia uwaza ze jest to ich dom i chce aby umarl on razem z nimi to ok...bo tak sie pewnie stanie- nie spotkalam zadnego czlowieka z Mlodej Polonii, ktory by sie pozytywnie wypowiadal o Domu Polskim
moze po prostu zamomnijmy, ze on jest i stwórzmy co nowego?
dalo sie zorganizowac impreze i to forum, to moze i mozna zorganizowac cos wiekszego
 
 
Renya



Dołączył: 30 Sie 2006
Posty: 399
Otrzymał 1 piw(a)
Wysłany: Pon Mar 26, 2007 5:27 pm   

mała27 napisał/a:
Kamal nie jest Pakistańczykiem, tylko Palestyńczykiem


To moja pomyłka, rzeczywiście, przepraszam.

A reszta mojej wypowiedzi: nigdzie nie napisałam, że Kamal NIE jest przesympatycznym i uroczym człowiekiem. Jakby niektórzy nauczyli się czytać po polsku, to zauważyliby, że nie krytykuję nikogo. Po prostu uważam, że pomaganie komuś i czerpanie z tego z tego zysków nie jest niczym nadzwyczajnym, sama zresztą tak zarabiam i nie oczekuję żadnych szczególnych zachwytów.
To tyle.

--
Renya
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Renya



Dołączył: 30 Sie 2006
Posty: 399
Otrzymał 1 piw(a)
Wysłany: Pon Mar 26, 2007 5:35 pm   

lukas napisał/a:

Nazzal nie ma tu nic dorzeczy.


Wiem, idiotycznie wyszło, przecież nie o to chodzi w tej dyskusji, że ktoś jest Palestyńczykiem i ma polskie biuro, tylko o to, jak się pięknie polonia w Cardiff zorganizowała.

lukas napisał/a:

Po prostu, także wczoraj dobiegła mnie plotka, że ta nowa polska gazeta będzie miała redakcję w jego biurze


Skąd ty znasz te wszystkie plotki? ;)
A może jeszcze wiesz, kto daje pieniądze na tę gazetę..?

--
Renya
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
werni 
vampire



Wiek: 29
Dołączył: 09 Sie 2006
Posty: 316
Otrzymał 2 piw(a)
Skąd: Cardiff (Walia)
Wysłany: Pon Mar 26, 2007 5:39 pm   

Gość napisał/a:
tez jestem zadania ze to wlasnie to forum skupia Polakow, a nie Dom Polski czy Kosciól

wlasnie te forum powstalo z inicjatywy polskiego domu......
ale po co ja sie wysilam jak ktos jest nastawiony krytycznie to i tak bedzie...
dodam tylko ze lubie bywac w polskim domu i to dosyc czesto.....
_________________
Śmierć zawsze ma rację, nawet wtedy, kiedy jej nie ma
------------------
www.pajacyk.pl
www.polskieserce.pl
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
lukas 
Uzależniony



Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 412
Skąd: Cardiff/Pozna?
Wysłany: Pon Mar 26, 2007 7:11 pm   

Gość napisał/a:
jezeli Stara Polonia uwaza ze jest to ich dom i chce aby umarl on razem z nimi to ok...bo tak sie pewnie stanie

Widzisz -będąc w sobotę na Walnym Zgromadzeniu w Domu Polskim odniosłem wrażenie, że tzw. "Stara Polonia" bardzo tego nie chce. Jestem przekonany, że po to 25 lat temu kosztem wielu wyrzeczeń ten dom ufundowali, żeby on służył także następnym pokoleniom Polaków w Walii.
http://cardiff.infolinia....id=31&Itemid=57
Problem w tym, że Ci bardzo wiekowi już teraz ludzie zupełnie nie potrafią znaleźć sobie jakichkolwiek następców. Po pierwsze dlatego, że bardzo niewielu z tzw. "Młodszej Polonii" ma chęci i czas, żeby coś tam zorganizować, bo przecież większość z nas przyjechała tu do pracy. Ale moim prywatnym zdaniem o wiele poważniejszy problem polega na tym, że nawet jeżeli ktoś chętny się znajdzie, to ksiądz bardzo skutecznie potrafi taką osobę zniechęcić albo zdyskredytować -np. pod pretekstem niewystarczająco intensywnego uczestniczenia w życiu parafialnym. (Mogę się założyć, że taki zarzut można spokojnie postawić każdemu Polakowi z Cardiff urodzonemu po II Wojnie Światowej).

Moja OSOBISTA i PRYWATNA opinia jest taka, że żeby ujrzeć całą sprawę w odpowiednim świetle i zrozumieć o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi, należy sobie najpierw odpowiedzieć na następujące pytanie:
Cytat:
5. Ile warta jest teraz tej wielkości nieruchomość przy Newport rd. i co się z nią stanie, kiedy odejdą już ostatni z jej dawnych założycieli, a w ich miejsce nie przyjdzie nikt młodszy...?

Jak mimochodem wspomniał na Wolnym Zgromadzeniu jeden z wiekowych członków zarządu Domu Polskiego -jeżeli rozpadnie się formalna struktura ich organizacji dom zostanie przejęty przez jakąś strukturę kościelną. Musicie mi wierzyć na słowo, ale jestem przekonany, że nawet Ci starsi Polonusi, którzy dość blisko związani są z księdzem wcale nie wyglądali na zachwyconych taką perspektywą. Natomiast ksiądz raczej nie sprawiał wrażenia, żeby miał coś przeciw temu. (na marginesie -jestem fotografem i raczej umiem trafnie odczytywać emocję z ludzkich twarzy i gestów). Odniosłem też wrażenie, że istnieje pewna grupa "Starej Polonii", która nie żyje w jakiejś sielskiej przyjaźni z księdzem, ale oni na spotkania do Domu Polskiego prawdopodobnie raczej nie przychodzą. Jeżeli ktoś z tego forum zna takie osoby -niech napisze coś w ich imieniu bo oni sami raczej po internecie nie śmigają. Poza tym pamiętajcie, że są to wszystko Polacy starej daty i prawdopodobnie nikt z nich (niezależnie od tego co tak naprawdę sobie myśli) nie odważyłby się na tego rodzaju publiczne uwagi na temat księdza na jakie ja właśnie sobie tu pozwoliłem. Nie twierdzę, że wiem lepiej co myślą 'Starsi Polonusi' niż oni sami -opisałem wam tylko MOJE WŁASNE SUBIEKTYWNE ODCZUCIA odnośnie tego co zaobserwowałem w sobotę w Domu Polskim.

Podobnej wielkości dom na tej samej ulicy jedna z agencji nieruchomości wycenia w tej chwili na 695,000£
http://www.findaproperty....4&agentid=07918

Cytat:
moze po prostu zamomnijmy, ze on jest i stwórzmy co nowego?

Naprawdę chcesz zrobić klerowi taki prezencik, a za parę lat organizować ściepę narodową na nowy budynek...?

werni napisał/a:
wlasnie te forum powstalo z inicjatywy polskiego domu......

Werni -dobrze wiesz, że to forum powstało przede wszystkim z inicjatywy i przy ogromnym nakładzie pracy admina tej strony -Dawida. I jestem przekonany, że doskonale wiesz także o tym, że Dawid ma podobne problemy żeby zorganizować cokolwiek w Domu Polskim jak i wszyscy inni, którzy próbowali cokolwiek tam robić. A teraz spalił mu się jego prywatny laptop i jest biedak odcięty od internetu. W Domu Polskim oczywiście nie ma ani komputera, ani internetu i dlatego każdy może sobie teraz wypisywać tutaj co mu się żywnie podoba, bo moderacja została czasowo zawieszona z przyczyn technicznych :lolek2:
_________________
...on Jamaica very nice,
Everybody smoke cigars...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Renya



Dołączył: 30 Sie 2006
Posty: 399
Otrzymał 1 piw(a)
Wysłany: Pon Mar 26, 2007 9:51 pm   

lukas napisał/a:

Widzisz -będąc w sobotę na Walnym Zgromadzeniu w Domu Polskim odniosłem wrażenie, że tzw. "Stara Polonia" bardzo tego nie chce. Jestem przekonany, że po to 25 lat temu kosztem wielu wyrzeczeń ten dom ufundowali, żeby on służył także następnym pokoleniom Polaków w Walii.


Pytanie do obeznanych: kiedy mozna wnosic jakies inicjatywy w Domu Polskim? Z kim mozna rozmawiac, oprocz ksiedza? Tylko na walnym zebraniu?

Pytam, bo przyszedl mi do glowy pewien pomysl natury artystyczno-kronikarskiej, ktory jest bardzo bogobojny, a jednoczesnie moglby byc poczatkiem jakichs wiekszych dzialan w domu.
Generalnie z powyzszych wypowiedzi wynika, ze sprawa jest beznadziejna, ale w zasadzie czemu nie sprobowac...?

--
Renya
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
lukas 
Uzależniony



Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 412
Skąd: Cardiff/Pozna?
Wysłany: Pon Mar 26, 2007 10:11 pm   

Renya napisał/a:
kiedy mozna wnosic jakies inicjatywy w Domu Polskim? Z kim mozna rozmawiac, oprocz ksiedza? Tylko na walnym zebraniu?


...teoretycznie od tego jest podobno walne zgromadzenie, ale ono jest tylko raz w roku i było właśnie w sobotę (z młodszego pokolenia było pięć osób) Poza tym średnio raz na kwartał powinna się zbierać rada domu (na razie nie wiem kiedy to będzie) i to być może jest najlepsza okazja, żeby za jednym zamachem spotkać się ze wszystkimi staruszkami, którzy tym domem w chwili obecnej zarządzają. Myślę, że na pewno ucieszą się, że ktoś się nimi w końcu zainteresował. Być może nawet przyjmą Cię od razu do Rady Domu. Tylko się nie zdziw, jak zaraz potem ksiądz Cię z tej rady usunie, bo nie przypuszczam, żebyś była jakoś czynnie zaangażowana w życie parafialne (przynajmniej tak właśnie było w sobotę ze mną) :lolek2:
:okii: :brawoo:
Jakbym uważał, że sprawa jest beznadziejna to bym nie tracił weekendu na pisanie tego rodzaju postów. Wybrać się z Tobą?
_________________
...on Jamaica very nice,
Everybody smoke cigars...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Renya



Dołączył: 30 Sie 2006
Posty: 399
Otrzymał 1 piw(a)
Wysłany: Wto Mar 27, 2007 9:12 pm   

lukas napisał/a:

Jakbym uważał, że sprawa jest beznadziejna to bym nie tracił weekendu na pisanie tego rodzaju postów.


Dobrze, jest pomysł, są chętni, zapraszamy do współpracy. Szczegóły drogą mailową :)

--
Renya
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Gość

Wysłany: Wto Mar 27, 2007 9:45 pm   

lukas napisał/a:
Werni -dobrze wiesz, że to forum powstało przede wszystkim z inicjatywy(...)

i tutaj sie mylisz zanim dawid zabral sie za te forum to ono juz istnialo, oczywiscie nie bylo redagowane przez ostatnie 2 lata (tak przynajmniej mi wiadomo) poniewaz poprzedni admin zaprzestal swa dzialalnosc w tej mierze z niewiadomych mi do dzisiaj powodow. i pamietam do dzis rozmowe z roza, pytala mnie czy nie znam kogos kto by sie tym zaja. obiecalem ze sie troszke porozgladam... oczywiscie sam mialem na to chrapke ale moja wiedza w tym kierunku jest troszke niewystarczajaca... :((((((
wracajac do tematu... poradzili sobie beze mnie.....dawid wyrosl nie wiadomo z kad i sprawa zalatwiona....
wiedz w tym sie mylisz....
lukas napisał/a:

(..)i przy ogromnym nakładzie pracy admina tej strony -Dawida

a w tym masz zupelnie racje i chwala mu za to :brawoo:
 
 
werni 
vampire



Wiek: 29
Dołączył: 09 Sie 2006
Posty: 316
Otrzymał 2 piw(a)
Skąd: Cardiff (Walia)
Wysłany: Wto Mar 27, 2007 9:48 pm   

to ja pisalem werni :)))
_________________
Śmierć zawsze ma rację, nawet wtedy, kiedy jej nie ma
------------------
www.pajacyk.pl
www.polskieserce.pl
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime
Strona wygenerowana w 0,78 sekundy. Zapytań do SQL: 15
Reklama