|
Pytanie |
| Autor |
Wiadomość |
neska
Nieśmiały

Dołączył: 30 Paź 2007 Posty: 16
|
Wysłany: Wto Paź 30, 2007 3:14 pm Pytanie.
|
|
|
| Czesc wszystkim. Wybieram sie do Oxfordu w najblizszym czasie i chciałabym sie dowiedziec, jakie są mozliwosci pracy w tym miescie, i czy znajdują sie tam jakies firmy lub biura inzynierskie? Z gory dziekuje za odpowiedz. |
|
|
|
 |
Seiken
Ja tu tylko sprzatam


Wiek: 27 Dołączył: 23 Paź 2006 Posty: 280 Piwa: 3/5
|
|
|
|
 |
neska
Nieśmiały

Dołączył: 30 Paź 2007 Posty: 16
|
Wysłany: Wto Paź 30, 2007 5:08 pm To rzeczywiscie dziwne, albo nawet wredne pytanie...
|
|
|
| Owszem, nie mam angielskich uprawnień ale nie sadze, że się zawiode. I nie zamierzam sprzatać biur, tylko być może tam pracować. Nie wiem czemu jesteś niemiły, bo pytanie było ogólne i pogladowe. Może coś jeszcze masz mi do powiedzenia na temat pracy? |
|
|
|
 |
many
Gaduła

Dołączył: 13 Mar 2007 Posty: 53 Skąd: Zooport
|
Wysłany: Wto Paź 30, 2007 6:23 pm
|
|
|
Ale Seiken wyjechales, jesli to jest zart to nie jest on na miejscu, i w ogole nie jest smieszny. Powinienes sie wstydzic takie rzeczy pisac. I jesli chodzi o uprawnienia inzynierskie, wyksztalcenie techniczne, to tak sie sklada ze w 'mojej firmie' brytyjczycy to tylko jakies 20% kadr. Pozostale 80% to przybysze z Indii, Chin, jest nawet jeden Polak Nie wiem skad przyszlo Ci do glowy ze polski dyplom nie jest nic wart. Dodam tylko ze firma zajmuje sie produkcja urzadzen elektronicznych. |
_________________ wszedzie dobrze ale w domu najlepiej. |
|
|
|
 |
neska
Nieśmiały

Dołączył: 30 Paź 2007 Posty: 16
|
Wysłany: Wto Paź 30, 2007 6:55 pm Hej! Dzieki, ze poprawiłeś/aś mi humor.
|
|
|
| Czy możesz mi powiedzieć, jak wygladają rozmowy wstępne w takich biurach. Jestem zainteresowana pracą w biurze projektowym, z zagadnien water&wastewater treatment, wastes treatment ewentualnie air conditioning and heating. Czy są jakieś szanse pracy tak w ogole, i jaki poziom angielskiego trzeba mieć? Tzn czy trzeba bezbłędnie umiec wszystko, czy daja szanse na ewentualne podszkolenie sie w przeciągu np miesiaca? |
|
|
|
 |
many
Gaduła

Dołączył: 13 Mar 2007 Posty: 53 Skąd: Zooport
|
Wysłany: Wto Paź 30, 2007 8:40 pm
|
|
|
| Neska, nie ma takiej osoby ktora umie wszystko ( nawet w waskiej dziedzinie) niestety nie wiem jak moze wygladac interview w firmie w ktorej sie ubiegasz o prace. Ale jezeli zaprasza Cie na rozmowe to nie po to zeby zmarnowac czas. Oczywiscie ze Twoj angielski jest wazny i tak jak zawsze na rozmowach liczy sie pierwsze wrazenie, dyplom jest tylko po to zeby mozna bylo napisac ze sie go ma na swoim CV a licza sie tak naprade umiejetnosci i to nie tylko te techniczne ale takze umiejetnosc pracy w zespole i tak dalej ogolnie standardowe zasady zdobywania nowej pracy. Wlasciwie malo to pomocne to co napisalem ale nie daj sobie wmowic ze polski Dyplom jest nic nie wart bo to nie jest prawda a ta wiedza ktora polscy studenci maja szanse na polskich uczelniach jest czesto wiedza tajemna dla brytyjskich inzynierow. |
_________________ wszedzie dobrze ale w domu najlepiej. |
|
|
|
 |
neska
Nieśmiały

Dołączył: 30 Paź 2007 Posty: 16
|
Wysłany: Sro Paź 31, 2007 9:11 am A kto tu twierdzi, ze umie wszystko...
|
|
|
Ja absolutnie nie twierdze, ze umiem wszystko, chociaz generalnie na Politechnice zawsze nam mowili, ze inzynier musi umieć wszystko Nie wspominając już o magistrach inzynierach... Nie wiem jaki jest poziom na angielskich uczelniach, a zwlaszcza technicznych, dlatego ciezko mi powiedziec czy wiem mniej/tyle samo/wiecej.
Dzieki za rade, mam nadzieje, ze jakas praca sie znajdzie, jak nie w Oxfordzie to gdzieś indziej. |
|
|
|
 |
Seiken
Ja tu tylko sprzatam


Wiek: 27 Dołączył: 23 Paź 2006 Posty: 280 Piwa: 3/5
|
Wysłany: Sro Paź 31, 2007 9:18 am
|
|
|
neska
Wcale nie mialem zamiaru byc niemily. To bardziej czarny humor poniewaz nie wiesz chyba ilu inzynierow magistrow itd
tu znam... lacznie ze mna...za to nie znam zadnego ktory pracuje w zawodzie. Sam szukam. Juz dwa lata... Chyba
teraz rozumiesz skad moja frustracja? Znajomemu inzynierowi powiedzieli wprost ze moga go zarejestrowac u siebie ale
nie ma prawie zadnych szans bo brak mu angielskich papierow. Gosc jest swietny w Autocadzie to sie dowiedzial ze
musi sie zapisac na kursy tutaj(oczywiscie od podstaw) i wtedy moze wrocic. Tak naprawde to najlepiej chyba jesli
aplikujesz bezposrednio do firm i to jeszcze z polski, musisz miec przynajmniej 2 - 3 lata doswiadczenia to wtedy
masz szanse. Chyba, bo to tylko moja teoria oparta na obserwacjach.
I nie chce byc zlym prorokiem ale jak sie kasa konczy to sie bierze co popadnie bo na cos chociazby w okolicach
pracy w zawodzie czasem trzeba dlugo czekac.
A poza tym moi drodzy to przepraszam bardzo ale zadna praca nie hanbi i nie wiem czemu ktos mialby sie wstydzic tego
ze sprzata. Jesli uwazacie ze to cos godnego pogardy to obrazacie bardzo duza liczbe ciezko pracujacych polakow. |
_________________ Oxford.infolinia.org |
Infolinia.org | Cambridge.infolinia.org | Cardiff.infolinia.org | Exeter.infolinia.org | Leicester.infolinia.org | Motherwell.infolinia.org | Stoke-on-trent.infolinia.org
__________________________________________________________________
"The only thing necessary for the triumph of evil is for good men to do nothing."
---------------------------------------------------------------------= Edmund Burke =----------- |
|
|
|
 |
neska
Nieśmiały

Dołączył: 30 Paź 2007 Posty: 16
|
Wysłany: Sro Paź 31, 2007 10:54 am Seiken...cos kombinujesz.
|
|
|
Teraz piszesz ze sam jestes inzynierem, a wczesniej wysyłałes mnie do sprzatania w biurze. Ja nie mowie, ze to jest złe i niedobre, ale jak sie nastawie na to, ze nadaje sie tylko na sprzataczke, to wybacz ale juz nigdy nie znajde pracy w zawodzie,bo poprostu pojde na łatwizne. A nie moge sie sugerowac tym, ze sprzataczka w Anglii zarabia wiecej, niz w Polsce mgr inz. po 5 latach studiow. Albo czasami po 30 latach pracy.
NIe uwazam, ze jak ktos sprzata to jest przez to gorszy, bo zapewne tez tak bede musiala zrobic na poczatku. Jak zapewne wiekszosc Polakow, ktorzy tam wyjechali. Poprostu chciałabym mieć szanse sprobowania siebie w innym srodowisku niz tutaj. Wiem , wiem...rosnie Wam konkurencja, zdaje sobie z tego sprawe. Ale na szczescie prawo do wyjazdu ma dzisiaj kazdy, a mnie bardzo trudno zniechecic do czegos, skoro wiem, ze sobie tak czy siak poradze. Bo niejedni juz sobie poradzili i lepiej na tym wyszli, niż zostając tutaj. |
|
|
|
 |
Seiken
Ja tu tylko sprzatam


Wiek: 27 Dołączył: 23 Paź 2006 Posty: 280 Piwa: 3/5
|
Wysłany: Sro Paź 31, 2007 3:41 pm
|
|
|
Alez skad nie chce wcale ograniczac twoich ambicji:) Trzyam kciuki za kazdego polaka bo chce uwierzyc ze sie da.
Tylko na poczatku odnioslem jak sie wydaje mylne wrazenie ze myslalas ze przyjedziesz i z miejsca dostaniesz swietna prace w zawodzie.
Mozna sie wyrwac w gore. Ale trzeba miec cierpliwosc i troche szczescia. Nie mozna tez polegac tylko na polskich dyplomach. niestety ale zwlaszcza uniwersyteckie dyplomy sa traktowane bardzo dziwnie. Ja skonczylem Uniw Wroclawski Wydzial Chemii - 5 lat ciezkich studiow ktore wg Naricu sa odpowiednikiem tutejszego bechelora... no rece opadaja.
Wazne jest zeby oczekiwac najlepszego ale przygotowac sie na najgorsze. Sama zobaczysz ze tu sie dzieja dziwne rzeczy...
Kilka rzeczy ktore moga miec wplyw:
-czy pracowalas na podobnym stanowisku
-jak znasz angielski
-akurat mowisz ze masz tyt inzyniera znaczy sie polibuda pewnie to masz lepiej niz ja - politechniki sa bardziej respektowane. |
_________________ Oxford.infolinia.org |
Infolinia.org | Cambridge.infolinia.org | Cardiff.infolinia.org | Exeter.infolinia.org | Leicester.infolinia.org | Motherwell.infolinia.org | Stoke-on-trent.infolinia.org
__________________________________________________________________
"The only thing necessary for the triumph of evil is for good men to do nothing."
---------------------------------------------------------------------= Edmund Burke =----------- |
| Ostatnio zmieniony przez Seiken Sro Paź 31, 2007 3:54 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Seiken
Ja tu tylko sprzatam


Wiek: 27 Dołączył: 23 Paź 2006 Posty: 280 Piwa: 3/5
|
|
|
|
 |
neska
Nieśmiały

Dołączył: 30 Paź 2007 Posty: 16
|
Wysłany: Sro Paź 31, 2007 3:56 pm A może jednak...
|
|
|
Dziwne rzeczy to sie działy juz u mnie na uczelni, także jestem przygotowana na wiele. Obecnie jestem MSc po Politechnice Krakowskiej i chce sie ubiegac o stanowiska takie, gdzie nie wymagaja doswiadczenia, lub specjalne stanowiska dla absolwentow. Studia jak każde na politechnice, zaryp od rana do wieczora przez 5 lat, ale dzieki temu nie mam problemow z mysleniem i wlasciwie jak patrze na strony zwiazane z moim zawodem, w jezyku angielskim, no to nie ma takiej rzeczy, o ktorej na studiach bym nie slyszala. A co do znajomosci jezyka angielskiego , to sie okaze Nie zakladam ze znajde prace od razu i będe z niej zadowolona. Ale poniewaz tutaj nie mam żadnych znajomości w biurach projektowych, i nie czeka mnie żaden spadek w przyszłości, musze sie sama wziąść za siebie. Czyż nie?! |
|
|
|
 |
Seiken
Ja tu tylko sprzatam


Wiek: 27 Dołączył: 23 Paź 2006 Posty: 280 Piwa: 3/5
|
|
|
|
 |
neska
Nieśmiały

Dołączył: 30 Paź 2007 Posty: 16
|
Wysłany: Sro Paź 31, 2007 4:42 pm Dzieki za rady.
|
|
|
| Narazie to troche przeraza mnie mysl zmiany miejsca zamieszkania, ale na szczescie nie wyjezdzam sama. Mysle o tym, ze zaczne sie zglaszac do roznych agencji juz z Polski, ale to dopiero wtedy jak na 100% postanowie ze jade. A to nastapi w ciagu kilku dni nastepnych. Caly problem polegaw tym, ze jak mnie nie przyjma do pracy w zawodzie, powiedzmy w przeciagu kilku miesiecy, a zajme sie czyms innym, to bedzie problem , co zrobic ze soba po powrocie do polski. Bo wtedy ani praktyki ani pracy. No ale nie przekonam sie dopoki nie zaryzykuje. |
|
|
|
 |
Ewa
Stały bywalec

Dołączył: 21 Sie 2006 Posty: 91
|
Wysłany: Sro Paź 31, 2007 7:20 pm
|
|
|
| Seiken napisał/a: | Ja skonczylem Uniw Wroclawski Wydzial Chemii - 5 lat ciezkich studiow ktore wg Naricu sa odpowiednikiem tutejszego bechelora... no rece opadaja.
Kilka rzeczy ktore moga miec wplyw:
-czy pracowalas na podobnym stanowisku
-jak znasz angielski
-akurat mowisz ze masz tyt inzyniera znaczy sie polibuda pewnie to masz lepiej niz ja - politechniki sa bardziej respektowane. |
Ten ostatni punkt - to akurat nieprawda, to wszystko zalezy od wielu innych rzeczy.
Jesli Ty jestes chemikiem, znasz angielski i masz jakies doswiadczenie w zawodzie to albo uparles sie na miejsce zamieszkania, gdzie akurat w tej dziedzinie ciezko cos znalezc, albo kiepsko szukasz. Znam kilka osob z tej i pokrewnych dziedzin, ktore w UK pracuja w swoim zawodzie. No chyba, ze ktoregos z ww. warunkow nie spelniasz, to rzeczywiscie moze byc trudno. |
|
|
|
 |
neska
Nieśmiały

Dołączył: 30 Paź 2007 Posty: 16
|
Wysłany: Sro Paź 31, 2007 7:49 pm .
|
|
|
| A powiedzcie mi tylko, jak Anglicy traktują Polaków, ktorzy chca pracowac w zawodzie a nie w fabryce? |
|
|
|
 |
mechamick
Stały bywalec mechamick


Wiek: 27 Dołączył: 28 Paź 2007 Posty: 90 Piwa: 2/1 Skąd: Oxford
|
Wysłany: Sro Paź 31, 2007 7:56 pm
|
|
|
Mnie traktują bardzo dobrze Z szacuneczkiem, bez podtekstów. |
|
|
|
 |
Seiken
Ja tu tylko sprzatam


Wiek: 27 Dołączył: 23 Paź 2006 Posty: 280 Piwa: 3/5
|
|
|
|
 |
Ewa
Stały bywalec

Dołączył: 21 Sie 2006 Posty: 91
|
Wysłany: Czw Lis 01, 2007 3:29 pm
|
|
|
| Bez doswiadczenia to w kazdym zawodzie jest trudno cos znalezc, zawsze ci z doswiadczeniem beda przed Toba, ale jak sie uprzesz to pewnie dopniesz swego (z doswiadczeniem to tez wymaga duzego wysilku). A moze pomysl o jakims programie PhD? |
|
|
|
 |
neska
Nieśmiały

Dołączył: 30 Paź 2007 Posty: 16
|
Wysłany: Czw Lis 01, 2007 5:11 pm Ciężko będzie...
|
|
|
Prawda jest taka, ze ja wiem że lekko nie bedzie. Też nie mam doświadczenia, dlatego nawet w Polsce nie mam szans na prace. No bo tutaj najlepiej jest :
- konczyc studia, z wynikiem conajmniej dobrym,
- byc 24 latkiem z 3-5 letnim doświadczeniem w branzy,
- umieć 3 języki obce,
- znać AutoCADA, oraz conajmniej 5 innych programow do projektowania,
- z uśmiechem na ustach pracować za 1000 zł, od 8 do... końca projektu (czyli przez 24h/dobe),
- MIEĆ ZNAJOMOŚCI.
Wiem , że w Angli tez szukają osob z doświadczeniem.Ale to co mnie przekonuje to fakt, ze często szukają osób bez doświadczenia, a jedynie tych ktorzy mają MSc. Także to zwiększa szanse. Wiem, że wtedy płacą mniej...no ale ja nie oczekuje kokosów. A poza tym, jak nabiore doświadczenia tam i wpisze to sobie w CV, no to tutaj będą na mnie patrzeć jak na najlepszą osobę w branży. Smieszne, ale prawdziwe. No a zawsze można skonczyc podyplomowe na Oxfordzie... to jest coś |
|
|
|
 |
|
|