Rejestracja Rejestracja  Zaloguj Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Pytanie
Autor Wiadomość
mags kolanko
Niemowa


Dołączył: 04 Lis 2007
Posty: 1
  Wysłany: Nie Lis 04, 2007 10:51 pm   Jack polish and proud

Right said Jack!!!
Pozdrowienia z Krakowa dla wszystkich z Oxfordu..zwlaszcza dla Jack'a ktory jest polish and proud...
:okii: :laugh: i niech ci sie nozka nie podwinie na tym forum...zycze ci z calego serca :lolek2: :rozwalgnoja: :lolek3:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Jack 
Stały bywalec
Night Klubow!



Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 89
Otrzymał 1 piw(a)
Wysłany: Pon Lis 05, 2007 12:14 am   

Ja nie mam nic przeciwko temu zeby ludzie tu przyjezdzali.

Anglia nie nalezy do mnie!

Chce tylko pokazac jak naprawde wyglada szukanie pracy w zawodzie tutaj.
Nie zagadzam sie z tym ze to jest takie proste - jak to jest opisywane przez Infamous'a.

Skoro jest tyle pracy i mozliwosci tutaj to dlaczego nie caly miesiac temu musielismy oplacic mlodemu chlopakowi bilet powrotny do Polski ?

Moze zaduzo tutaj widzalem takich akcji i dlatego chce widziec konkretne potwierdzenie tego co sie mowi ludziom.

P.s
A moglem w ogole sie nie oddzywac i miec to w d...
pozdrawiam
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Seiken 
Ja tu tylko sprzatam



Wiek: 27
Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 280
Piwa: 3/5
Wysłany: Pon Lis 05, 2007 12:35 am   

Jack co do P.Sa to ciesze sie ze jednak nie masz i ze piszesz.

Infamous - mi sie wydaje ze mieszkamy w innych panstwach... moze nawet wymiarach :D a moze po prostu jestes super wykwalifikowanym specjalista i wszystko ci przyszlo tak latwo ze straciles perspektywe...
_________________
Oxford.infolinia.org |
Infolinia.org | Cambridge.infolinia.org | Cardiff.infolinia.org | Exeter.infolinia.org | Leicester.infolinia.org | Motherwell.infolinia.org | Stoke-on-trent.infolinia.org
__________________________________________________________________
"The only thing necessary for the triumph of evil is for good men to do nothing."
---------------------------------------------------------------------= Edmund Burke =-----------
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
neska
Nieśmiały


Dołączył: 30 Paź 2007
Posty: 16
Wysłany: Pon Lis 05, 2007 9:50 am   No to ja się może nie będe wtrącać w wasze rozmowy...chłopcy

Ja mysle ze z pracą jest tak samo jak w Polsce, no może troche lepiej... bo inaczej ludzie nie chcieliby przyjeżdzać do UK. Faktem jest, że duzy procent osób nie zna angielskiego wcale, ewentualnie naprawde w stopniu podstawowym. I stąd się bierze większość problemów. Pisze "większość" bo inne też są. Drugą ważną sprawą jest troche szcześcia w zyciu, bo nie każdy takie posiada, a tam to sie przydaje. No a reszta to zalezy juz chyba tylko od uporu, wytrzymałości, psychiki jaką ktoś posiada. I od tego, czy bedzie walczył do konca czy sie podda w połowie drogi...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Seiken 
Ja tu tylko sprzatam



Wiek: 27
Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 280
Piwa: 3/5
Wysłany: Pon Lis 05, 2007 1:55 pm   

Tak w ramach rozszerzenia dyskusji znalazlem artykul na ten temat:

"Polskie "magistry" w UK


Polska kraj wielkiej licytacji. Licytują się młodzi Polacy. Ile dyplomów, języków, kursów nie ukończyli. Już w czasach moich studiów na życzenie studentów postanowiono utworzyć 2-letnie studia po licencjacie czyli magisterskie wraz z specjalizacja.

Jednym słowem masło maślane, ponieważ przed podjęciem owych nauk mamy już w kieszeni licencjata (nie można inaczej) z owa specjalizacja.

Natomiast studia magisterskie jak sama nazwa wskazuje maja służyć jedynie do pisania pracy magisterskiej i pozyskania tytułu.

Jednakże tak wiele osób chciało moc wpisać jeszcze jeden zawód do swojego CV. Może nie ma w tym niczego złego, nauki nigdy za wiele.

Tylko czemu? Bo chcemy być mądrzejsi? Niestety nie! Odpowiedz brzmi bo musimy. Jeżeli pracodawcy stawiają tak górnolotne wymagania nie mamy wyjścia.
Jeśli w ofercie pracy na stanowisko sprzedawca w niewielkiej miejscowości osoba powinna oprócz obsługi kasy fiskalnej, posiadać magistra i znać 2 języki obce (???).
Gdzież sens w tym wszystkim?

Wiec kończymy studia i podejmujemy rozpaczliwa próbę podjęcia pracy oczywiście z marnym skutkiem. Cóż pozostaje skruszonemu magistrowi?

Ostatnia deska ratunku przed podjęciem źle płatnej posady to ....Wyjazd za granice. Gdzie jest najtaniej się dostać oczywiście do Anglii. Bo i bliziutko no i przecież język angielski każdy zna (i przeważnie miał na studiach). Tutaj dopiero rzeczywistość uderza w twarz. Okazuje się ze angielski znamy w stopniu nie wystarczalnym (zrozumienie piosenek na Mtv to trochę za mało). Oczywiście to wina Brytyjczyków i ich okropnego akcentu. Dyplomy okazują się niewystarczające a i brak doświadczenia nie pomaga. I tak oto nasz magister wyśpiewuje polską pieśń zmywając angielskie talerze. Osobiście uważam, iz żadna praca nie hańbi. Lecz nie po to robiło się dyplomy. Traciło nerwy na poprawkach i zarywało nocki na sesjach. Najważniejsze to mieć świadomość swoich braków i rozpocząć działanie. W tym kraju liczą się umiejętność. Właśnie dlatego nasi robotnicy sa tak cenieni bo nie robią fuszerki. Jeśli chodzi o zarobki z pewnością pracownicy fizyczni mogą poszczycić się grubszymi portfelami. I na co ci były te szkoły ktoś rzec może. A na to, ze w większości przypadków język to pierwsza przeszkoda do kariery, która można pokonać.
Następna jest o wiele trudniejsza do sforsowania mianowicie ambicja. My Polacy lubimy myśleć o sobie maluczcy. Żyjemy w przekonaniu ze nie może nam się udać a jeśli nawet to jest to zasługa sil nadprzyrodzonych jednym słowem cud. A przecież nie jesteśmy gorsi od nikogo. Trochę wiary w siebie rodacy. Chce wierzyć ze w niedalekiej przyszłości ujrzę może nie rzesze lecz liczne zastępy polskich np. dyrektorów. Trzeba zmienić myślenie nie ma już pracy po znajomości i nikomu nie imponują polskie uczelnie( jeszcze nie).

O tym ze można robić cos więcej niż tylko sprzątać w Anglii będąc Polakiem, świadczy chociażby znany mi przypadek. Mianowicie znajoma, która studia w Polsce rozpoczęła lecz ich nie skończyła przyjechała do Londynu i zaczęła zarabiać sprzątając mieszkania. Wykonywała te prace przez około rok czasu. Czemu? Na czarno można zarobić więcej czyli, nie trzeba pracować 8 godzin dziennie i można zarobić godziwe pieniądze. W tym przypadku język nie stanowił problemu. Jednak trzeba przyznać iz kontaktowanie się z innymi ludźmi jest utrudnione (przeważnie mieszkanie jest puste). Z cala pewnością to zajęcie nie pomaga w ćwiczeniach lingwistycznych. Dlaczego młoda, bystra ba ładna dziewczyna mierzy tak nisko? Brak wiary w siebie. Dla Polaków to wręcz naturalne. Cale szczęście po dwóch miesiącach pracy w kawiarni została supervisor'em. Polak potrafi!

Musimy tylko pokonać te cześć polskości, która jest na nie. Nasz pesymizm jest chyba wrodzony. Kiedyś było bardziej normalnie.

Nie chciałeś lub nie mogłeś studiować i wiedziałeś co cię czeka. Jaka praca i za jakie pieniądze. Podobnie w druga stronę "docenty" wiedziały, iz to się opłaci. A teraz? Możemy nie mieć studiów i dzierżyć dobrze płatne zaszczytne stanowisko lub wraz z dyplomem renomowanej uczelni prasować koszule 2 godz. dziennie. Istne kolo fortuny, ktoremu trzeba troche pomoc.

Źródło: apsik.co.uk
Autor: Magdalena Cieślak"
_________________
Oxford.infolinia.org |
Infolinia.org | Cambridge.infolinia.org | Cardiff.infolinia.org | Exeter.infolinia.org | Leicester.infolinia.org | Motherwell.infolinia.org | Stoke-on-trent.infolinia.org
__________________________________________________________________
"The only thing necessary for the triumph of evil is for good men to do nothing."
---------------------------------------------------------------------= Edmund Burke =-----------
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
infamous
Nieśmiały


Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 11
Wysłany: Pon Lis 05, 2007 2:45 pm   

Nic nie przyszlo mi latwo i nie jestem wykwalifikowanym specjalista. To, ze masz tytul magistra nie upowaznia Cie do wykonywania pracy w swoim zawodzie w UK.

Znam tutaj sporo magistrow, ktorzy pracuja w kuchniach lub sprzataja, ale to tylko z tego wzgledu ze nie znaja jezyka angielskiego. To co mi sie podoba u nich to jest to, ze zamiast przepijac tygodniowe/miesieczne wyplaty, wszystko wkladaja w nauke jezyka.

Druga sprawa, jesli jestes spoza UK i musisz posiadac pozwolenia na prace. To pierwszenstwo na zajecie stanowiska przysluguje osobie, ktora takowego pozwolenia nie musi miec. I nie jest to zadna dyskryminacja.

Jack jesli zostaniesz zaproszony na interview przez NAG, przysla Tobie list, w ktorym zostaniesz poinformowany, ze zwroca Tobie koszt dojazdu na interview jesli o to poprosisz. Taksowki nie dostaniesz bo wszystkie sprawy nie sa zalatwiane za posrednictwem agencji.

Na interview nie mialem zadnych testow technicznych - teraz co rozumiesz pod pojeciem test techniczny. Krotkie techniczne pytanie, ktore moze zostac rownie dobrze zadane przez telefon. Nie mialem zadnego testu na komputerze.

Druga sprawa, oni nie musza znac nazwy uczelni w Polsce, wystarczy ze znaja rozwinieca skrotow takich jak MCP czy MCSES. Poziom "Computer Science" na Uniwersytecie w Oxfordzie nie jest zaliczany do najlepszych w UK nawet na swiecie, wiele polskich uczelni przebija Oxford w tej dziedzinie. Bo ludzie nie patrza na to jaki jest poziom tylko to co jest napisane na papierze prawda - "University of Oxford" ? Bo z czego slynie ten uniwersytet ? Z nauk humanistycznych. Medycyna, Informatyka czy Matematyka uwierz mi jest naprawde na niskim poziomie.

Kadra inzynierska robi kariere w NHS i stanowi to okolo 30% zatrudnionych np informatycy(od helpdesku po administratorow sieci, programistow itp itd)

Mlodym Polakom sieke z mozgu robia Polacy w Polsce.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 2 sekundy. Zapytań do SQL: 17
Reklama