|
Nieudacznicy czy geniusze? |
| Autor |
Wiadomość |
Renya


Dołączył: 30 Sie 2006 Posty: 397 Otrzymał 1 piw(a)
|
Wysłany: Sro Wrz 13, 2006 7:39 pm Nieudacznicy czy geniusze?
|
|
|
Tak sobie czasem czytam polskie fora o emigracji (bardzo zajadłe zresztą) i ci, co zostali określają tych, co wyjechali na dwa sposoby:
1. Emigranci to ci najzaradniejsi, najbardziej przebojowi ludzie.
2. Emigranci to nieudacznicy, w Polsce nie potrafili sobie poradzić i dlatego wyjechali.
Który pogląd jest prawdziwy?
--
Renya |
|
|
|
 |
zales


Dołączył: 29 Sie 2006 Posty: 91 Skąd: Castleton/St Mellons
|
Wysłany: Sro Wrz 13, 2006 8:05 pm
|
|
|
tutaj mozna dodac wedlug mnie trzeci podpunkt Osoby które nie widziały perspektyw do życia w Polsce!
Ja tak miałem wyjechałem z Polski dwa dni po ostatnim egzaminie maturalnym! |
|
|
|
 |
Dawid


Wiek: 28 Dołączył: 18 Cze 2006 Posty: 453 Piwa: 3/2 Skąd: Cardiff (Walia)
|
|
|
|
 |
Renya


Dołączył: 30 Sie 2006 Posty: 397 Otrzymał 1 piw(a)
|
Wysłany: Sro Wrz 13, 2006 9:57 pm
|
|
|
| zales napisał/a: | tutaj mozna dodac wedlug mnie trzeci podpunkt Osoby które nie widziały perspektyw do życia w Polsce!
Ja tak miałem wyjechałem z Polski dwa dni po ostatnim egzaminie maturalnym! |
To się pospieszyłeś, nawet nie zdążyłeś zaznać polskiego dorosłego życia
Moje lata studenckie, jak to było dawno grrr, to były późne lata 90-te + początek nowego stulecia. Obracałam się w energicznie działającym środowisku dziennikarskim, i naprawdę czas był taki, że wierzyliśmy, że będzie świetnie, że nawet humanista po studiach dostanie wymarzoną pracę. Ale niestety było coraz gorzej, a ja ciężko znoszę brak nadziei.
A tu w UK, proszę, już myślę o własnym biznesie |
|
|
|
 |
KEj
Zaawansowany forumowicz


Wiek: 27 Dołączyła: 10 Sie 2006 Posty: 160 Skąd: Cardiff - Splott
|
Wysłany: Sro Wrz 13, 2006 10:04 pm
|
|
|
ja tam bym sie dodala do grupy tych co wyjechali, zeby wiedziec za co pracuja ani nieudacznik ani przbojowy czlowiek, po prostu taki co chce miec lepiej i latwiej w zyciu. |
|
|
|
 |
zales


Dołączył: 29 Sie 2006 Posty: 91 Skąd: Castleton/St Mellons
|
Wysłany: Sro Wrz 13, 2006 10:11 pm
|
|
|
| KEj napisał/a: | ja tam bym sie dodala do grupy tych co wyjechali, zeby wiedziec za co pracuja ani nieudacznik ani przbojowy czlowiek, po prostu taki co chce miec lepiej i latwiej w zyciu. |
To gdzie ty pracujesz ze masz taka latwa prace ja wiem za co pracuje i to nie za male pieniadze! |
|
|
|
 |
KEj
Zaawansowany forumowicz


Wiek: 27 Dołączyła: 10 Sie 2006 Posty: 160 Skąd: Cardiff - Splott
|
Wysłany: Sro Wrz 13, 2006 10:20 pm
|
|
|
| zales napisał/a: |
To gdzie ty pracujesz ze masz taka latwa prace ja wiem za co pracuje i to nie za male pieniadze! No chyba ze masz taka robote jak Dawid spi po 2 godziny w robocie |
pracuje w Marks&Spencer. Przyjemna praca, dobra firma, jestem zadowlona, nie to co jak pracowalam w Polsce w biurze projektow konstrukcji budowlanych, robilam doslownie wszystko, prace przynosilam do domu, a mialam za to najnizsza krajowa, wrzeszczacego mi nad lbem szefa i wieczne stresy grrrrr |
|
|
|
 |
Renya


Dołączył: 30 Sie 2006 Posty: 397 Otrzymał 1 piw(a)
|
Wysłany: Sro Wrz 13, 2006 10:20 pm
|
|
|
| KEj napisał/a: | | ani nieudacznik ani przbojowy czlowiek, po prostu taki co chce miec lepiej i latwiej w zyciu. |
Z moich obserwacji wynika, że takich ludzi jest najwięcej. Tylko czemu jak tylko pojawia się jakiś wątek na forum.gazeta.pl, zawsze zjawiają się tacy mądrzy, którzy już wszystkich zaszufladkowali...? Hmmm.
--
Renya |
|
|
|
 |
KEj
Zaawansowany forumowicz


Wiek: 27 Dołączyła: 10 Sie 2006 Posty: 160 Skąd: Cardiff - Splott
|
Wysłany: Sro Wrz 13, 2006 10:25 pm
|
|
|
| Renya napisał/a: |
Z moich obserwacji wynika, że takich ludzi jest najwięcej. Tylko czemu jak tylko pojawia się jakiś wątek na forum.gazeta.pl, zawsze zjawiają się tacy mądrzy, którzy już wszystkich zaszufladkowali...? Hmmm.
|
bo nigdy tu nie byli, albo im sie nie udalo i wrocili i teraz kipia zgroza, jak to zle, brudno, szaro i jak to traktowani jestesmy jak bydlo
niech sobie mysla co chca, my swoje wiemy |
|
|
|
 |
zales


Dołączył: 29 Sie 2006 Posty: 91 Skąd: Castleton/St Mellons
|
Wysłany: Sro Wrz 13, 2006 10:30 pm
|
|
|
| renya napisał/a: | | A tu w UK, proszę, już myślę o własnym biznesie |
No prosze bedziemy miec pania bizmeswomen
No nie zaznalem doroslego zycia w Polsce ale tutaj sie zycia nauczylem i to zdrowo! |
|
|
|
 |
zales


Dołączył: 29 Sie 2006 Posty: 91 Skąd: Castleton/St Mellons
|
Wysłany: Sro Wrz 13, 2006 10:31 pm
|
|
|
| KEj napisał/a: | | Renya napisał/a: |
Z moich obserwacji wynika, że takich ludzi jest najwięcej. Tylko czemu jak tylko pojawia się jakiś wątek na forum.gazeta.pl, zawsze zjawiają się tacy mądrzy, którzy już wszystkich zaszufladkowali...? Hmmm.
|
bo nigdy tu nie byli, albo im sie nie udalo i wrocili i teraz kipia zgroza, jak to zle, brudno, szaro i jak to traktowani jestesmy jak bydlo
niech sobie mysla co chca, my swoje wiemy |
No wiesz moja pierwsza porace jaka znalazlem w Anglii to bylo w Cownbrane i pracowalem w rzezni i tam musze powiedziec ze nie bylem za dobrze traktowany rzucilem ta prace teraz pracuje w hotelu z super ekipa i jest mi dobrze! szef jak szef czasami po krzyczy no ale ktos musi! |
|
|
|
 |
KEj
Zaawansowany forumowicz


Wiek: 27 Dołączyła: 10 Sie 2006 Posty: 160 Skąd: Cardiff - Splott
|
Wysłany: Sro Wrz 13, 2006 10:49 pm
|
|
|
| zales napisał/a: |
No wiesz moja pierwsza porace jaka znalazlem w Anglii to bylo w Cownbrane i pracowalem w rzezni i tam musze powiedziec ze nie bylem za dobrze traktowany rzucilem ta prace teraz pracuje w hotelu z super ekipa i jest mi dobrze! szef jak szef czasami po krzyczy no ale ktos musi! |
poczytaj sobie artukuly i fora na gazecie.pl albo na onecie, to bedziesz wiedzial o co nam chodzi. Tragedia tu i tyle |
|
|
|
 |
zales


Dołączył: 29 Sie 2006 Posty: 91 Skąd: Castleton/St Mellons
|
|
|
|
 |
KEj
Zaawansowany forumowicz


Wiek: 27 Dołączyła: 10 Sie 2006 Posty: 160 Skąd: Cardiff - Splott
|
Wysłany: Sro Wrz 13, 2006 11:12 pm
|
|
|
| zales napisał/a: |
ogladnijcie sobie tutaj kilka programow interwencjii
|
brrr... wlos sie na glowie jezy, moze lepiej wrocmy do Polski |
|
|
|
 |
zales


Dołączył: 29 Sie 2006 Posty: 91 Skąd: Castleton/St Mellons
|
Wysłany: Sro Wrz 13, 2006 11:15 pm
|
|
|
| KEj napisał/a: | | zales napisał/a: |
ogladnijcie sobie tutaj kilka programow interwencjii
|
brrr... wlos sie na glowie jezy, moze lepiej wrocmy do Polski |
Ehehe no moze moze ale nie az tak predko dobra ? |
|
|
|
 |
Renya


Dołączył: 30 Sie 2006 Posty: 397 Otrzymał 1 piw(a)
|
Wysłany: Pią Wrz 15, 2006 8:19 pm
|
|
|
| zales napisał/a: |
brrr... wlos sie na glowie jezy, moze lepiej wrocmy do Polski
Ehehe no moze moze ale nie az tak predko dobra ? |
Jeszcze przypomniał mi się inny kamień, który na nas rzucają: "wykształcili się za państwowe pieniądze, a teraz uciekają!!!!". Tak, tak, nawet nasz maturzysta Zales może zostać o to posądzony
Tylko ci życzliwi zapominają, że wykształciliśmy się za pieniądze m.in. podatników - naszych rodziców i dziadków i że nawet staraliśmy się to odpracować, ale to nieuczciwe kazać nam pracować za psie pieniądze, tylko dlatego, że mamy tego mgr czy inż.
Ech, gorzkie te wspomnienia...
--
Renya |
|
|
|
 |
zales


Dołączył: 29 Sie 2006 Posty: 91 Skąd: Castleton/St Mellons
|
Wysłany: Sob Wrz 16, 2006 1:14 am
|
|
|
| Renya napisał/a: | | zales napisał/a: |
brrr... wlos sie na glowie jezy, moze lepiej wrocmy do Polski
Ehehe no moze moze ale nie az tak predko dobra ? |
Jeszcze przypomniał mi się inny kamień, który na nas rzucają: "wykształcili się za państwowe pieniądze, a teraz uciekają!!!!". Tak, tak, nawet nasz maturzysta Zales może zostać o to posądzony
Tylko ci życzliwi zapominają, że wykształciliśmy się za pieniądze m.in. podatników - naszych rodziców i dziadków i że nawet staraliśmy się to odpracować, ale to nieuczciwe kazać nam pracować za psie pieniądze, tylko dlatego, że mamy tego mgr czy inż.
Ech, gorzkie te wspomnienia...
--
Renya |
No własnie jak ja patrzylem na moich rodzicow ktorzy splacali UZYWANY samochod (dokładnie mieli do spłacenia 5 tys. zł) przez 6 lat to sorry powiedzcie mi po co miałem zostac w Polsce (i to sie dotyczy całej Polonii mieszkajacej w UK). Bo chyba nie na tym zycie polega aby w wieku 30 lat dorobic sie samochodu prawda ? Teraz ludziskabw Polsce mi mowia zeby wracac bo jest roboto sorry ale za 600 zł nie mam zamiaru zapier.... i nie czuc ze pracuje. Mieszkajac w Anglii chyba kazdy moze powiedziec ze sie czuje ze pracuje i czasami milo jest powydawac pieniadze tak o. |
|
|
|
 |
goobas
Niemowa

Wiek: 26 Dołączył: 25 Gru 2006 Posty: 4
|
Wysłany: Pon Gru 25, 2006 3:03 am
|
|
|
... A POZA TYM to tak naprawdę za nisko stawiacie standardy. wystarczy tylko je odrobinę podwyższyć... nie zauważycie jak w przeciągu tygodnia znajdziecie wymarzoną pracę i przestaniecie narzekać... wybaczcie "ale nasi rodacy są przeświadczeni, że polak musi iść do najcięższej pracy" i na krzyki szefa, będzie reagował jego usprawiedliwieniem... to absurd i nieporozumienie
...a jeżeli ktoś ma wyrzuty sumienia, że coś zostawił przed wyjazdem tutaj, nie był szczery... to już nie mój problem... i, że nie wie dlaczego wszystko co zostawił już dawno go nie dotyczy i po powrocie ma do wszystkich o wszystko pretensje... naprawdę jest mi przykro ale to był wasz wybór i wiedzieliście co robicie...
to tyle... |
|
|
|
 |
Kapczanek
Rozkręca się

Wiek: 24 Dołączył: 11 Lis 2006 Posty: 29 Skąd: Caerdydd
|
Wysłany: Pon Lut 05, 2007 2:04 am
|
|
|
Postanowilem że jak skończe studia to pójdę do pracy za minimum 20 tys funtow rocznie na początek. Po to sie ksztalcilem w Polsce i teraz ksztalce tutaj zeby czerpac z tego korzysci, a nie pracowac za marne grosze w naszym dziwnym kraju, z poczuciem niestabilności finansowej i ogólnej beznadziei przez cale zycie. Wiem, ze jestem dobry i wiem że znajdę taką pracę jaką sobie założyłem. Może mi ktoś powiedzieć że jestem zadufany w sobie, ale uważam że taka postawa jest znacznie lepsza od ciągłego uczucia bycia gorszym od innych tylko przez wzgląd na narodowość. Jestem pracowity i przede wszystkim wierze w siebie i daje to odczuć wszystkim z którymi obcuje i to wlasnie dzieki temu ludzie mnie szanują.
Szanuje i propaguje polską kulture wśród obcokrajowców. Aczkolwiek trzeba pamiętać że żyjemy w Walii i to my przyjechalismy do "nich" a nie "oni" do nas, więc to wymaga adaptacji ichniejszej kultury i stylu życia. Jeżeli będziemy próbowali na siłe żyć tutaj w sposób 100% polski, oni nigdy nas nie zaakceptują.
Brytyjczycy są jacy są, ale jeśli się pozna ich obyczaje, sposób komunikacji i negocjacji, wejdzie w ich "struktury", sukces społeczny i zawodowy gwarantowany.
Troche to patetyczne, ale mam nadzieje ze oddaje sens. |
_________________ i dipped my thing in u, in a trunk of ur car under the Golden Gate Bridge in San Francisco... |
|
|
|
 |
lukas
Uzależniony


Wiek: 29 Dołączył: 12 Sty 2007 Posty: 409 Skąd: Cardiff/Pozna?
|
Wysłany: Pon Lut 05, 2007 10:48 am
|
|
|
| Kapczanek -byłem na twojej stronie w internecie i już wszystko jasne -jest nadzieja -trzeba tylko parę lat poczekać |
_________________ ...on Jamaica very nice,
Everybody smoke cigars... |
|
|
|
 |
|
|