Reklama ogólnosieciowa

Infolinia.org -> Prasa Polonijna -> Anglia zmienia Polaków

Anglia zmienia Polaków

2011-04-08 13:06:43

Styl życia wielu Polaków zmienia się nie do poznania po przyjeździe do Anglii. Nowe otoczenie, kultura i zagraniczni znajomi mają bez wątpienia duży wpływ na nowych mieszkańców Wysp. Pomimo stosunkowo niewielkich odległości pomiędzy Polską a Anglią, wyczuć można wiele różnic w zachowaniu i sposobie bycia Brytyjczyków. Mają oni zupełnie inne podejście do partnerstwa, pracy i weekendowej rozrywki.Różnice między oboma krajami powstały w latach 60., gdy ruch hippisowski rozpowszechnił nowy styl życia w Anglii. Tradycyjną rolę kobiety zastąpiło równouprawnienie, a regularne wizyty w kościele zamieniły się na spotkania w pubach. Ludzi interesowała coraz bardziej nowoczesna muzyka, alkohol i wolny seks. W tym samym czasie w socjalistycznej Polsce dominowały silne wartości religijne, tradycje rodzinne i brakowało mediów, które mogłyby wyznaczać nowe trendy. Wiele z tych różnic można zaobserwować do dzisiaj. Polacy, którzy decydują się zamieszkać w Anglii, nie potrafią się łatwo przystosować do nowych wartości i stylu życia. Początkowy opór zamienia się jednak z upływem czasu w świadome lub nieświadome przejmowanie nowych zachowań. Jest to zazwyczaj mieszanka pozytywnych i negatywnych cech charakteru, których uczy angielskie otoczenie.Nie ma czasu na małżeństwoW Anglii stosunek do partnerstwa jest traktowany luźno, a młodzi ludzie większość czasu spędzają w pubach i dyskotekach. Słowo „małżeństwo” coraz rzadziej pojawia się na ustach Anglików, którzy nie planują podobnych zobowiązań wcześniej niż przed 30. rokiem życia.– Ciężko jest znaleźć mężczyznę, który będzie gotowy na zaangażowanie się w długotrwały związek. Większość z nich jest raczej zainteresowana weekendową znajomością – mówi 28-letnia Olga, która od 6 lat mieszka na Wyspach – nie widzę w tym nic atrakcyjnego. Znajomi w Polsce wciąż pytają gdzie mam chłopaka, a ja się czerwienię. Większość z nich ma już dzieci lub co najmniej jest po ślubie – dodaje sfrustrowana. Nie wszyscy zgadzają się z podejściem Olgi. 33-letnia Paulina jest bardzo zadowolona z takiego sposobu na życie – W Anglii nie ma nacisku na wyjście za mąż. Nieważne ile mam lat, nikt mnie nie ocenia i nie patrzy na mnie krzywym okiem tylko dlatego, że jestem po 30. i nie mam jeszcze męża – mówi zadowolona. Również wiele polskich par po przyjeździe do Anglii odkłada decyzję o małżeństwie na później. Gosia jest z Jurkiem od 9 lat i wciąż nie jest mężatką. – Ślub? Nie widzę takiej potrzeby. W Polsce musiałam się zaręczyć, bo rodzice nie dawali mi spokoju. Teraz jestem daleko od rodziny i nikt nie wywiera na mnie nacisku – mówi z przekonaniem. Jest wiele par, które jak Gosia i Jurek, nie chcą formalizować związku. Przyglądając się brytyjskiej kulturze, w której małżeństwo coraz częściej jest tylko zbędnym papierkiem, Polacy zaczynają powoli przejmować podobne zwyczaje. Za parę lat okaże się czy polskie związki będą wyglądać tak samo jak angielskie.Szaleństwo bez wytchnieniaPodczas gdy w polskich klubach wyróżnia się młodsza grupa wiekowa, w Anglii  wiek nie zna granic. Wśród wielu interesujących kombinacji, w pubach zobaczyć można przebranych studentów, matki z córkami bawiące się razem w równie krótkich spódniczkach i dorosłych mężczyzn wlewających piwo litrami zanim zadzwoni dzwonek. – Z jednej strony myślę, że życie oparte na dyskotekach i alkoholu jest puste – mówi 25-letnia Edyta – ale z drugiej strony wiem, że ci ludzie są tak naprawdę wolni. Czują się dłużej młodzi i nikt ich nie ocenia za to, co robią. Tolerancyjne społeczeństwo angielskie akceptuje najdziwniejsze zachowania, które w Polsce byłyby nie do pomyślenia – dodaje dziewczyna. To rozrywkowe i luźne podejście wpływa jednak negatywnie na wiele polskich par, które rozpadają się po zakosztowaniu brytyjskiej radości życia. – Byłem z moją partnerką przez 6 lat zanim przyjechałem do Anglii – mówi 26-letni Rafał. – Oboje pochodzimy z małej miejscowości na Śląsku i przeprowadzka do tętniącego życiem Londynu wpłynęła na decyzję o zakończeniu związku. Rafał postanowił się rozstać, żeby spróbować wielkomiejskiego życia i poznać nowych ludzi. Jego dziewczyna była z początku załamana i nie wiedziała jak sobie z tym poradzić. Sama jednak ma już nowego chłopaka i twierdzi, że ten wybór wyszedł im obojgu na dobre. W Anglii ludzie łączą się w pary w rozmaitym wieku, co oznacza, że poważnych związków jest tyle samo co przelotnych flirtów i romansów. Angielskie miasta oferują rozmaite weekendowe rozrywki, a puby są pełne od poniedziałku do niedzieli. W takim tłumie ludzi zawsze znajdzie się nowy atrakcyjny partner. Nawet jeżeli nie, to w poniedziałek też jest dzień – dobry dzień na ‘clubbing’!



http://polishexpress.polacy.co.uk

Reklama ogólnosieciowa

Artykuł pochodzi z:
Oceń artykuł
(głosów: 2, średnia ocena: 4,5)
Uwaga: Właściciele serwisu nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za sposób w jaki są używane artykuły, bądź podejmowane decyzje na ich podstawie.

Jeżeli lubisz ten artykuł to pomóż nam go rozpowszechnić:

  • Umieść na NK
  • Wykop to
  • Umieść na Flakerze
  • Umieść na GG
Komentarze (0)

Artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Przepisz kod*

Nazwa użytkownika:*

Treść komentarza:*

angry Mr. Green not happy Wink Rolling Eyes Crying or Very sad Embarassed Razz Laughing n n n n n n n n

Reklama ogólnosieciowa