Reklama ogólnosieciowa

Infolinia.org -> Prasa Polonijna -> Cud przy M62

Cud przy M62

2010-11-11 01:53:34

Gdyby ktoś opowiedział taką historię w pubie nad kuflem, nikt by mu nie uwierzył. Polskie małżeństwo cudem uniknęło śmierci w jednej z największych katastrof budowlanych, do jakich doszło w ostatnich latach w okolicy Manchesteru. On, bo kilka minut wcześniej wyszedł z domu, ona, bo przytuliła się do syna. Życie uratowali im sąsiedzi.


cud przy M62cud przy M62, fot. goniec.com

Reklama ogólnosieciowa

 
We wtorek, 2 listopada na spokojnym przedmieściu Irlam pod Manchesterem, tuż obok przebiegającej nieopodal autostrady M62, zdarzyło się coś, czego nie pamiętali najstarsi mieszkańcy tej okolicy. W ciągu kilku sekund ogromna eksplozja gazu dosłownie zmiotła z powierzchni ziemi cztery domy pozostawiając zgliszcza, które z lotu ptaka wyglądają jak porozrzucane zapałki. Ale te domy z zapałek nie były. 

Do wybuchu doszło o godzinie 07.15 rano najprawdopodobniej w domu, 76-letniej i najbardziej poszkodowanej w wypadku Marie Burns, która wciąż walczy o życie w szpitalu w Salford, borykając się z oparzeniami blisko 30 procent ciała. Według jednej z wersji do eksplozji doszło, gdy kobieta przygotowywała sobie poranną porcję owsianki. Powodem mogło być uszkodzenie instalacji gazowej, do jakiego doszło najprawdopodobniej w wyniku prowadzonych w sąsiedztwie prac remontowych.

W sumie rannych zostało jedenaście osób, wśród których znaczna część to dzieci i osoby starsze. Prosto z miejsca wybuchu przewieziono je do szpitala w Salford. Z powierzchni ziemi zniknęły cztery domy, kilka innych zostało poważnie uszkodzonych pozostawiając bez dachu nad głową prawie 40 rodzin. Najbardziej ucierpiały posesje stojące u zbiegu Merlin Road i Silver Street. W jednym z nich mieszkała polska para z dwuletnim dzieckiem.

– Mężczyzna wyszedł z domu na kilkanaście minut przed wybuchem – mówi  wicekonsul z Konsulatu Generalnego w Manchesterze Szymon Białek. – Kobieta po jego wyjściu poszła przytulić ich syna i tam zasnęła – dodaje.
 
To uratowało jej życie, bo w miejscu, gdzie jeszcze kilka minut wcześniej spała wraz z partnerem po wybuchu nie pozostał kamień na kamieniu. Kobietę i jej dziecko przysypał gruz, spod którego jeszcze przed przyjazdem ratowników wyciągnęli ich sąsiedzi. Dosłownie kilka sekund później w miejsce, gdzie jeszcze przed chwilą leżeli z hukiem zawalił się sufit dziecięcego pokoju. Po raz kolejny o włos uniknęli śmierci.
 
– Kiedy dobiegłem na miejsce i zobaczyłem Anitę i Fabiana całych i zdrowych miałem ochotę uklęknąć i dziękować Bogu – powiedział Robert, ojciec rodziny, dziennikarzom lokalnej gazety w kilka godzin po wybuchu.

Polacy co prawda uszli z życiem, ale stracili wszystko, co mieli. Zostało im tylko to, co Robert miał w kieszeni, gdy wychodził z domu. – Udzieliliśmy polskiej rodzinie pomocy finansowej oraz w odzyskaniu dokumentów, które utracili w katastrofie. Jesteśmy też z nimi w stałym kontakcie –  dodaje konsul Białek. Polacy mieszkają teraz u znajomych, a Anita i Fabian są regularnie poddawani rozmaitym badaniom lekarskim. Nic nie wskazuje, żeby ich zdrowiu zagrażało jakiekolwiek niebezpieczeństwo. 

Jedyną szansą polskiej rodziny na normalizację ich życia jest odszkodowanie, o jakie będą się ubiegać. Sprawa nie jest jednak prosta, bo mieszkanie wynajmowali prywatnie, a nie byli ubezpieczeni.
 
Wiele zależy więc od prawników i ich wyceny fizycznych i moralnych strat polskiej rodziny, sporo też od służb, które szukać będą winnych katastrofy. Póki co śledztwo w tej sprawie niezależnie od siebie prowadzi straż pożarna, Health and Safety Executive oraz lokalne władze.

Anna Rączkowska

Na ratunek
 
Takiej akcji ratunkowej w okolicy Manchesteru nie było od co najmniej kilkunastu lat. W przeszukiwaniu gruzowiska brało udział 50 strażaków, którzy używali takich samych technik poszukiwawczych, jakie wcześniej stosowano przy usuwaniu skutków trzęsienia ziemi na Haiti. W akcji udział brały też specjalnie wyszkolone psy, które swe ratownicze szlify zdobywały na wielu międzynarodowych misjach poszukiwawczych.


Źródło: Goniec.com

Artykuł pochodzi z:
Oceń artykuł
Uwaga: Właściciele serwisu nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za sposób w jaki są używane artykuły, bądź podejmowane decyzje na ich podstawie.

Jeżeli lubisz ten artykuł to pomóż nam go rozpowszechnić:

  • Umieść na NK
  • Wykop to
  • Umieść na Flakerze
  • Umieść na GG
Komentarze (0)

Artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Przepisz kod*

Nazwa użytkownika:*

Treść komentarza:*

angry Mr. Green not happy Wink Rolling Eyes Crying or Very sad Embarassed Razz Laughing n n n n n n n n

Reklama ogólnosieciowa