Cardiff - Rodzice - Ciąża w UK

Dawid - Sro Gru 20, 2006 4:41 pm
Temat postu: Ciąża w UK
Ciąża w UK

Poniższe informacje oparte są na moich własnych doświadczeniach. Cały okres ciąży spędziłam w UK, tu tez urodziłam dziecko. Nie mieszkałam wtedy w Cardiff, ani w Walii, ale jeśli istnieją jakieś różnice pomiędzy NHS walijskim, a w innych regionach, są raczej różnicami „kosmetycznymi”, bo takie same zasady obowiązują na całym terenie UK (jeśli się mylę i ktoś posiada pewne informacje na ten temat, proszę o sprostowanie i podanie źródła tych informacji). Większe różnice mogą być w organizacji i wewnętrznych zasadach poszczególnych przychodni i szpitali. Tu polecam zasadę: „Koniec języka za przewodnika!”. O wszystko trzeba pytać, dopytywać, upewniać się i upierać przy swoim, jeśli jest taka potrzeba.

Zaznaczam, ze pewne zasady zmieniają się i to, co obowiązywało, kiedy ja byłam w ciąży, czyli na przełomie 2004/2005, mogło się do tej pory zmienić. Poniższy tekst ma być pewnego rodzaju poradnikiem, szczególnie dla osób, które są w UK od niedawna i nie do końca potrafią się znaleźć.

Chętnie udzielę dodatkowych informacji i odpowiem na pytania. Proszę kontaktować się ze mną milowo lub wysyłając wiadomość przez forum.

Kilka słów wstępu


    Prowadzenie ciąży, USG, poród, znieczulenie, obecność ojca (lub innej osoby) przy porodzie i leki są BEZPŁATNE. Bezpłatne są też pigułki antykoncepcyjne dla wszystkich kobiet. Dodatkowo kobiecie w ciąży i rok po porodzie przysługuje bezpłatna opieka dentystyczna. W UK nie powinno się przynosić lekarzom ani pielęgniarkom "prezentów", mają z tego więcej kłopotu niż pożytku, bo z każdego muszą się rozliczyć, wypełnić specjalny formularz i
    tłumaczyć, nawet jeśli to jest przysłowiowa tabliczka czekolady.
    Próba wręczenia pieniędzy może się skończyć źle dla osoby, która to robi. Piszę to, bo w Polsce dodatkowe opłaty i wymuszane łapówki, nawet za to, co jest bezpłatne, to niestety standard.

    Każda ciąża jest inna, każda kobieta inaczej ją przeżywa i ma inne doświadczenia, zarówno osobiste, jak i w kontaktach oficjalnych, m.in. ze służbą zdrowia. Zarówno w UK, jak i w Polsce można usłyszeć wiele różnych historii, nawet od osób, które miały kontakt z tym samym lekarzem i rodziły w tym samym szpitalu. Inaczej jest, gdy ciąża przebiega bez zakłóceń, inaczej, gdy są jakieś komplikacje.

    Wiele dziewczyn w UK przeżywa pewnego rodzaju szok, ponieważ sposób prowadzenia ciąży różni się znacznie od tego, który jest w Polsce. Z tego powodu podejście lekarzy z NHS do ciąży jest często krytykowane przez Polki, na czym nie zawsze warto się opierać, ale nie można też wszystkiego przyjmować bezkrytycznie. Postaram się unikać pisania zbyt wielu własnych opinii, chyba ze zostanę o to poproszona prywatnie.

    Wiem, ze wiele osób zna język angielski zbyt słabo, żeby szczegółowo rozmawiać o ciąży w przychodni czy szpitalu. Z tego też często wynikają nieporozumienia. Nie warto liczyć na „dogadanie się” na migi czy za pomocą kogoś, kto zna język tylko trochę lepiej. Trzeba poprosić o tłumacza. W NHS jest taka możliwość, trzeba wyraźnie zaznaczyć, ze jest taka potrzeba. Nie wiem jednak, jak to wygląda ze strony praktycznej.

    Ciąża w UK jest traktowana jako stan naturalny, a nie choroba. Dlatego tez praktycznie nierealne jest uzyskanie zwolnienia na cały okres ciąży lub dużą jego część. Nie znaczy to, że pracując nie można dostać zwolnienia na kilka dni. Także, jeśli warunki pracy zagrażają ciąży, a pracodawca nie może przesunąć kobiety w ciąży na inne stanowisko, powinien wysłać ja na płatny urlop. Często się zdarza, ze taka kobieta jest zwalniana, co jest niezgodne z prawem – to prawo jest w UK bardzo przestrzegane, w takim przypadku kobieta dostanie pomoc urzędową, ale musi o nią poprosić. Piszę o tym, bo wiem, ze wiele Polek pracuje w fabrykach, gdzie warunki pracy są często nieodpowiednie dla osób w ciąży.

    Warto pytać znajomych o różne rzeczy, ale po konkretne informacje najlepiej zwracać się bezpośrednio do lekarza, położnej lub odpowiedniego urzędu.

    Warto tez pamiętać, ze zazwyczaj wszystko zależy od ludzi – w przypadku ciąży, lekarzy i położnych, na których się trafi. Dlatego trzeba się o wszystko dopytywać i dowiadywać jak najwięcej – wtedy jest największa szansa, ze nie będzie żadnych niemiłych niespodzianek i będziesz miała dobra opiekę w ciąży i w czasie porodu.


Krok po kroku – co zrobić, kiedy wiesz lub podejrzewasz, ze jesteś w ciąży

1.
    Zapisz się do przychodni, czyli GP (General Practitioner – lekarz ogólny). Namiary na najbliższa przychodnie znajdziesz na stronie www.wales.nhs.uk/directory.cfm , tak samo jak wiele innych informacji na temat NHS. Tutaj obowiązuje rejonizacja, ale jeśli nie mieszkasz na wsi lub w małym miasteczku, zazwyczaj masz do wyboru kilka przychodni, które obejmują rejon, w którym mieszkasz. Niektóre przychodnie nie przyjmują nowych pacjentów.
    Warto iść do wszystkich przychodni w rejonie, i wybrać tę, która odpowiada Ci najbardziej.


2.
    Zapisz się na wizytę u GP. Nie wszystkie, ale wiele przychodni działa na takiej zasadzie, ze jesteś „przypisywana” do konkretnego GP, ale możesz chodzić na wizyty do każdego lekarza w danej przychodni. Polecam przejście się do każdego, w ten sposób możesz wybrać osobę, która Ci najbardziej odpowiada. Potem przy zapisywaniu się do lekarza musisz prosić o zapisanie do konkretnej osoby, niezależnie od tego, do kogo jesteś przypisana.
    Jeśli podejrzewasz ciążę, będziesz miała zrobiony test.
    Jeśli już wiesz, ze jesteś w ciąży, musisz powiedzieć o tym GP. Zostaniesz skierowana na wizyty u położnej. To położne zajmują się tu prowadzeniem ciąży. W zależności od przychodni, możesz mieć do wyboru kilka położnych, może być tylko jedna, możesz przy każdej wizycie widzieć się z inna. Najlepiej zapytaj o to przy zapisywaniu się do GP lub w czasie pierwszej „ciążowej” wizyty.
    W UK jest tak, ze jeśli nic się nie dzieje na początku ciąży, pierwsza wizyta u położnej jest umawiana po trzecim miesiącu. Jeśli więc czujesz, że coś jest nie tak, proś i upieraj się o dodatkowe badania i nie ustępuj, tylko pamiętaj, żeby robić to spokojnie.


3.
    Położna w czasie pierwszej wizyty powinna dać Ci książkę-broszurę „NHS Pregnancy Book”. Jeśli nie da, należy się upomnieć, jeśli nie ma, poprosić o zrobienie kopii, zazwyczaj jednak te książki położne dają bez pytania. Tam znajdziesz wszystkie informacje na temat ciąży i porady praktyczne, na końcu znajdują się informacje na temat praw przysługujących ciężarnej, wszelkiego rodzaju pomocy, także materialnej. Są tez adresy organizacji, które bezpłatnie pomagają kobietom w ciąży, i już po porodzie, jeśli np. taka kobieta jest dyskryminowana w pracy z powodu ciąży. Te część warto dokładnie przejrzeć. Znajdziesz tam też informacje na temat prowadzenia ciąży i terminów różnych badań. Te informacje możesz też uzyskać bezpośrednio od położnej.



4.
    W UK nie ma czegoś takiego, jak badanie wewnętrzne w czasie ciąży, chyba że z powodów medycznych jest taka potrzeba. Położna zazwyczaj bada brzuch, osłuchuje, przykłada urządzenie, dzięki któremu można usłyszeć bicie serca dziecka.
    Standardowo jest tak, ze na wizytę u położnej jest 15-20 minut. Często położne chcą szybko przyjąć wszystkie pacjentki i same z siebie mało mówią. Należy przed każdą wizytą ułożyć sobie listę pytań, wątpliwości, zagadnień do rozmowy i w czasie wizyty nie dać się pośpieszać, tylko o wszystkim porozmawiać. Jeśli położna na jakieś pytanie nie potrafi odpowiedzieć, powinna znaleźć odpowiedź przed Twoją następną wizytą lub skierować Cię do osoby, która udzieli Ci odpowiedzi. Musisz wyraźnie powiedzieć, że tego oczekujesz.
    Jeśli źle się czujesz i czujesz, że to jest coś więcej niż zwykłe „przemęczenie ciążowe” (bardzo powszechne w pierwszych trzech miesiącach), powiedz o tym położnej i przekonuj ją, że to nie jest normalne. Często położne mówią: „tak się dzieje w ciąży”, co nie zawsze jest prawda. Jeśli położna ignoruje Twoje obawy, idź do GP. Jeśli położna Ci nie odpowiada, poproś o zmianę.
    Z położną zazwyczaj widzisz się co miesiąc, możesz z nią rozmawiać nie tylko o ciąży, także o sytuacji w domu i w pracy, o swoim stanie psychicznym, obawach itp. itd. Jeśli coś w Twoim życiu jest źle, ona powinna Ci doradzić, co zrobić, skierować do odpowiedniej osoby czy organizacji.
    Na każdą wizytę z położną musisz przynieść próbkę moczu. Większość nieprawidłowości może zostać wykryta w czasie jego badania. Ale nie da się w ten sposób wykryć nadżerki, grzybicy itp. Jeśli miałaś takie problemy, powiedz o tym GP lub położnej i poproś o dodatkowe badania, warto się przy tym uprzeć.
    Jeśli czegokolwiek nie rozumiesz, proś o wyjaśnienie lub powtórzenie i nie wstydź się tego.


5.
    Jeśli cokolwiek się dzieje w czasie Twojej ciąży, idź natychmiast do GP.


6.
    Standardowo w czasie ciąży masz robione USG dwa razy, ok. 12 tygodnia, a potem 20-24, chociaż różnie jest w różnych rejonach. Jeśli chcesz mieć więcej USG musisz zrobić je prywatnie, ale zrób to wtedy, jeśli jest jakiś powód, a nie dlatego, że niektórzy lekarze w Polsce robią USG co miesiąc.
    W niektórych szpitalach na życzenie rodziców podają przewidywaną płeć dziecka, ale w niektórych nie robią tego w ogóle.


7.
    Jeśli to jest Twoja kolejna ciąża i w czasie pierwszej miałaś jakieś komplikacje, powiedz o tym wyraźnie GP i położnej i proś o dodatkowe badania.


8.
    Od położnej powinnaś dostać adres/ adresy najbliższych szpitali. Jeśli chodzi o poród, nie ma rejonizacji, możesz rodzic, gdzie chcesz. Idź lub zadzwoń do szpitala i dowiedz się o terminy „wycieczek” po oddziałach porodowych, zazwyczaj musisz się zapisać na konkretny termin. Jest to krotka, grupowa wizyta na oddziale porodowym, w czasie której masz okazje dowiedzieć się, co jest w danym szpitalu dostępne, jakie są warunki, jak się zachowuje personel itp.
    W UK możesz rodzic w szpitalu, w domu lub w tzw. birthing unit – czymś w rodzaju „przychodni porodowej”, gdzie warunki są bardziej domowe niż w szpitalu.
    Lekarze i znieczulenia są dostępne tylko w szpitalach. Niektóre birthing units znajdują się przy szpitalach i w razie problemów zostaniesz przeniesiona na zwykły oddział porodowy. Jednak wiele z nich jest dość daleko od szpitala i w razie problemów będziesz przewożona karetka, tak samo, jak rodząc w domu. Nie każdy może rodzić w domu czy birthing unit – to zależy od Twojego stanu zdrowia i przebiegu ciąży. Położne często zachęcają do rodzenia poza szpitalem, taki tu teraz panuje trend. Osobiście polecam szpital, a jeśli birthing unit to tylko taki przy szpitalu, z którego w każdej chwili można się dostać do szpitala.


9.
    Pracującej kobiecie w ciąży przysługuje urlop macierzyński.
    Inne są zasady, jeśli kobieta jest zatrudniona na stale, inne jeśli pracuje tymczasowo lub dla agencji, inne jeśli prowadzi działalność gospodarczą.
    Kobiecie, która nie pracowała w UK przed ciąża nie przysługuje urlop macierzyński.
    Są określone terminy, kiedy i jak należy zawiadamiać pracodawcę o ciąży, przewidywanym terminie porodu, terminie odejścia na urlop. Można to zrobić ustnie, ale polecam drogę pisemna, z potwierdzeniem odbioru lub wysłanie informacji listem poleconym, też z potwierdzeniem odbioru. Wtedy łatwiej jest wywalczyć swoje w razie ewentualnych problemów, chociaż zawiadomienie pracodawcy ustnie też jest dla niego wiążące – warto zrobić to przy świadkach.
    Istnieje różnego rodzaju pomoc finansowa dla kobiet w ciąży, ale nie wszystko wszystkim przysługuje. Zależy to od sytuacji rodzinnej, finansowej, zawodowej kobiety.
    Po szczegóły odsyłam do „NHS Pregnancy Book”.


10.
    W razie problemów, kłopotów z pracodawca, kłopotów rodzinnych lub z właścicielem wynajmowanego mieszkania należy się zgłosić do lokalnego CAB – Citizens Advice Bureau, namiary można znaleźć przez wyszukiwarkę internetowa. Jest to ogólnokrajowa organizacja bezpłatnie pomagająca w różnych problemach prawnych, nie tylko kobietom w ciąży. W niektórych przypadkach mogą zapewnić pomoc prawną w sądzie, ale to zależy od możliwości danego oddziału. Nie robią wszystkiego za osobę potrzebującą pomocy, ale podpowiadają, co zrobić i gdzie się skierować. W sprawach spornych są też w stanie wyszukać i dać Ci kopie przepisów prawnych odnoszących się do konkretnej sytuacji.


Proszę zadawać pytania, zgłaszać poprawki i prośby o wyjaśnienia na maila lub przez forum. Mam nadzieje, ze powyższe informacje pomogą dziewczynom w ciąży, które nie wiedzą, od czego zacząć.

Tekst został napisany przez Ewe

Ewa - Sro Mar 21, 2007 9:20 pm

Osoby, ktore maja do mnie jakies pytania prosze o podanie kontaktu do siebie.
Gość - Wto Mar 27, 2007 10:05 pm

hej,mam pytanie,jestem w 7 tygodniu ciazy od 8 tygodni pracuje dla pewnego zakladu w Angli wczesniej tez tam pracowalam(4 miesiace)ale dla agencji-napisz mi prosze jak wyglada moja sytuacja czy nalezy mi sie urlop macierzynski ijakies pieniadze po porodzie?
Gość - Sro Mar 28, 2007 1:07 pm

Dawid,
Czy mogłabym dostać na e-maila (kaska0110@o2.pl) kontakt e-mailowy do autorki artykułu - Ewy? Z góry dziękuję. Kasia

Ewa - Sro Mar 28, 2007 1:55 pm

Anonymous napisał/a:
hej,mam pytanie,jestem w 7 tygodniu ciazy od 8 tygodni pracuje dla pewnego zakladu w Angli wczesniej tez tam pracowalam(4 miesiace)ale dla agencji-napisz mi prosze jak wyglada moja sytuacja czy nalezy mi sie urlop macierzynski ijakies pieniadze po porodzie?


Urlop macierzynski Ci sie nalezy. Szczegoly moge sprawdzic, ale nie w tej chwili. Podaj do siebie jakis kontakt.

Ewa - Sro Mar 28, 2007 1:56 pm

Anonymous napisał/a:
Dawid,
Czy mogłabym dostać na e-maila (kaska0110@o2.pl) kontakt e-mailowy do autorki artykułu - Ewy? Z góry dziękuję. Kasia


Kasiu, zajrzyj do maila.

Dorota - Pią Kwi 27, 2007 6:42 pm

Czy ktos wie jak jest w UK jesli chodzi o urlop dla taty? Czy nalesy mu sie jakis urlop chociaz kilka dni po urodzeniu dziecka? Z gory dziekuje :)


Dorka

Pisia - Pią Kwi 27, 2007 9:38 pm

nalezy sie 2 tyg ale nie znam szczegolow na jakich zasadach
Ewa - Sob Kwi 28, 2007 2:35 pm

Dorota napisał/a:
Czy ktos wie jak jest w UK jesli chodzi o urlop dla taty? Czy nalesy mu sie jakis urlop chociaz kilka dni po urodzeniu dziecka? Z gory dziekuje :)


Dorka


2 tygodnie, pod warunkiem, ze przepracowal w tym samym miejscu rok, o tym tez znajdziesz informacje w ksiazce "NHS Pregnancy Book", polecam przejrzenie jej dokladnie. Jesli nie przepracowal roku to niech zapyta pracodawcy, bo niektorzy daja dodatkowe wolne dni od siebie. W ostatecznosci zostaje kilka dni urlopu lub urlopu bezplatnego.

Dorota - Sob Kwi 28, 2007 8:00 pm

Dziekuje za info. :) Pozdrawiam
Dorota - Pon Maj 21, 2007 8:09 pm

Niedawno wyczytalam ze kobiecie w ciazy nalezy sie 26 tyg. urlopu. Nie wiem czy mam dobre informacje. Jesli tak to czy ten urlop liczy sie od momentu urodzenia dziecka czy zalicza sie do tego czasu urlop z przed urodzenia dziecka?
Ewa - Pon Maj 21, 2007 8:29 pm

Piszesz o urlopie macierzynskim. Rzeczywiscie wynosi 26 tygodni i jest liczony od momentu, kiedy oficjalnie na ten urlop odejdziesz, najpozniej w dniu porodu, tym szacowanym, bo musisz pracodawcy wczesniej zglosic, kiedy chcesz zaczac urlop, chyba ze pracodawca jest wyjatkowo wyrozumialy. Ale wiekszosc kobiet idzie na ten urlop 1-2 miesiace wczesniej. Mozesz tez wykorzystac, przed lub po, przyslugujacy Ci urlop wypoczynkowy.
Renya - Pon Maj 21, 2007 8:33 pm

Ewa napisał/a:
Piszesz o urlopie macierzynskim. Rzeczywiscie wynosi 26 tygodni


Taki drobiazg. W UK od kwietnia jest 39 tygodni, aczkolwiek nie są one pełnopłatne.

--
Renya

Ewa - Pon Maj 21, 2007 8:43 pm

Dziekuje! Jestem juz troche nie na czasie:-) Ten 26-tygodniowy urlop tez nie byl pelnoplatny. Jak to teraz wyglada?
Renya - Pon Maj 21, 2007 8:57 pm

Ewa napisał/a:
Dziekuje! Jestem juz troche nie na czasie:-) Ten 26-tygodniowy urlop tez nie byl pelnoplatny. Jak to teraz wyglada?


Ja nie będę tu za wiele opowiadać :) , tylko podam cenny link:

http://www.dwp.gov.uk/lif...ternity_pay.asp

I mały cytat:

SMP is paid for:
First 6 weeks - 90% of your average weekly earnings with no upper limit
Remaining 33 weeks - Standard rate or a rate equal to 90% of your average weekly earnings. You will get whichever rate is lower. The standard rate from April 2007 is £112.75

--
Renya

Ewa - Pon Maj 21, 2007 9:37 pm

To znaczy, ze wydluzyl sie urlop, ale reszta bez zmian. Dzieki.
Dorota - Czw Lip 19, 2007 9:39 pm

Czesto robiac zakupy w duzych marketach widze jak kobiety w ciazy za owoce lub za mleko placa bonami. Sa to bony o nieduzej kwocie bo z tego co zauwazylam 2.80 fun. Z tego co sie orjetuje to nalezy sie to kazdej kobiecie w ciazy na zakup witamin i owocow. Jesli ktos bardziej sie orjetuje prosze o informacje.

Pozdrawiam

Ewa - Pią Lip 20, 2007 1:09 pm

Bedac w ciazy nigdy nie korzystalam z zadnych bonow. Wiem, ze sa jakies kupony na mleko, ale tylko dla bezrobotnych lub bardzo malo zarabiajacych, nie wydaje mi sie, zeby przyslugiwaly kazdemu jak leci. Najlepiej zapytaj o to polozna przy kolejnej wizycie.
Dorota - Czw Sie 02, 2007 5:39 pm

Mam pytanie odnosnie paszportu dla niemowlaka. Czy paszport mozna uzyskac tylko w Konsulacie Generalnym w Londynie? Czy sa moze jeszcze jakies inne konsulaty w innych miastach w Anglii?

Pozdrawiam

Ewa - Pią Sie 03, 2007 4:28 pm

Paszport mozna wyrobic tylko w Londynie.
Dorota - Pon Sie 20, 2007 11:09 am

Czy mozna z niemowlakiem wyjechac z UK bez paszportu? Spotkanie w konsulacie mam dopiero w styczniu i ciekawa jestem czy nie moglabym jechac do Polski wczesniej i tam wyrobic paszport? Wiem ze jakis czas temu moi znajomi tak robili.

Prosze o informacje

Pozdrawiam

Dawid - Pon Sie 20, 2007 3:31 pm

nie mozna, spotkanie o paszport moze zostac przyspieszone tylko w wypadku choroby kogos z rodziny, np babci, ale potrzebne bedzie zaswiadczenie ze szpitala, wydane przez ordynatora, dokladniej mozna sie dowiedziec w konsulacie
jakajaana - Sro Wrz 19, 2007 7:50 pm
Temat postu: ciaza w uk
Witam! 3lalta temu poronilam w 3m miesiacu.wykryto u mnie wade w budowie macicy.przy ej wadzie przy kolejnej ciazy mysze miec dobra opieke lekarska gdy kazda nastena ciaza niestety jest ryzykowna i zagrozona. Wlsnie na przyszly rok planujemy z narzeczonym starac sie i dzidzie.jestesmy w uk. czy otrzymam tutaj wystarczajaca opieke?czy jest szansa na czesty kontakt z lekarzem?na wieksza uwage niz przy ciazy prawidlowej?? moglabym wrocic do polski naczs ciazy ale ostatnim razem i tam nie uzyskalam odpowiedniej opieki oraz nie przeprowadzono mi wystarczajaco wielu i dobrych badan zeby uratowac dziecko.z gory dziekuje za odpowiedz!
Dorota - Czw Wrz 20, 2007 10:54 am

2 lata temy poronilam w 2 miesiacu ciazy. 2 tyg temu urodzilam zdrowa dziewczyne :) w UK. Podczas ciazy w Uk nie widzialam sie ani razu z lekarzem i to ze poronilam wczesniej nie mialo dla nich zadnego znaczenia poniewaz kazda ciaza jest inna. Mialam podczas ciazy niewielkie problemy ale nawet z tymi musialam jechac do swojego lekarza w Polsce. Poczucie bezpieczenstwa i zaufanie do lekarza to podstawa, ja w Uk nie otrzymalam tego czego oczekiwalam, mimo to jednak zdecydowalam sie tutaj urodzic a sam porod wspominam bardzo dobrze. Wszystko ma swoje plusy i minusy w Polsce jak i w UK. Powodzenia
Ewa - Czw Wrz 20, 2007 2:15 pm
Temat postu: Re: ciaza w uk
jakajaana napisał/a:
Witam! 3lalta temu poronilam w 3m miesiacu.wykryto u mnie wade w budowie macicy.przy ej wadzie przy kolejnej ciazy mysze miec dobra opieke lekarska gdy kazda nastena ciaza niestety jest ryzykowna i zagrozona. Wlsnie na przyszly rok planujemy z narzeczonym starac sie i dzidzie.jestesmy w uk. czy otrzymam tutaj wystarczajaca opieke?czy jest szansa na czesty kontakt z lekarzem?na wieksza uwage niz przy ciazy prawidlowej?? moglabym wrocic do polski naczs ciazy ale ostatnim razem i tam nie uzyskalam odpowiedniej opieki oraz nie przeprowadzono mi wystarczajaco wielu i dobrych badan zeby uratowac dziecko.z gory dziekuje za odpowiedz!


Idz do swojego lekarza i powiedz mu o tej wadzie macicy, najlepiej, jesli masz jakies dokumenty i wyniki badan to potwierdzajace. Popros o konsultacje z ginekologiem w sprawie zaplanowania ciazy i zmniejszenia ryzyka. Dostanie sie tu na wizyte do specjalisty jest trudne, a czasem przebrniecie przez opor GP wymaga duzego uporu, ale przewaznie upor pomaga. Jak GP niedogadliwy to idz do innego (jesli masz mozliwosc taka w przychodni) albo nachodz go 2x w tygodniu i powtarzaj ciagle to samo (byle grzecznie:-)). Jak bedziesz miala szczescie to za pierwszym razem dostaniesz skierowanie, chociaz na wizyty u specjalistow czeka sie dlugo (ale to tez roznie z tym jest).

Pisia - Nie Wrz 23, 2007 1:55 pm

Dorota napisał/a:
Czesto robiac zakupy w duzych marketach widze jak kobiety w ciazy za owoce lub za mleko placa bonami. Sa to bony o nieduzej kwocie bo z tego co zauwazylam 2.80 fun. Z tego co sie orjetuje to nalezy sie to kazdej kobiecie w ciazy na zakup witamin i owocow. Jesli ktos bardziej sie orjetuje prosze o informacje.

Pozdrawiam



healthy start
http://www.healthystart.nhs.uk/
weszlo to w sumie nie dawno i przyszluguje kazdej kobiecie w ciazy lub posiadajacej male dziecko,ktora spelnia wymagania podane na tej stronie

misia - Pią Paź 05, 2007 1:59 pm

Ewa napisał/a:
Osoby, ktore maja do mnie jakies pytania prosze o podanie kontaktu do siebie.



Witaj Ewo jest to pierwsze forum na które weszłam i jestem pod wielkim wrażeniem :brawoo: .Wystarczyło przeczytać tych kilka podpunktów które napisałaś i już mam więcej w głowie :lolek2:
Przedstawię Ci moją sytuację może będziesz potrafiła mi jeszcze coś podpowiedzieć
My mieszkamy w New Brighton koło Liverpoolu i jestem w 13 tygodniu ciąży mam już za sobą pierwsze badania i pierwsze usg(wszystko jest :okii: )Fakt wygląda to troszkę inaczej w moim przypadku niż u mojej koleżanki która mieszka w Walii i już urodziła(dokładnie wczoraj )
ponieważ ona miała położną która ją odwiedzała co miesiąc w domu a ja muszę chodzić do mojej przychodni,miała możliwość "wycieczki" po szpitalu ja dowiadywałam się że mój szpital tego nie organizuje :Thinking: .Jest to moja pierwsza ciąża i chciałabym wiedzieć jak to będzie mniej więcej wyglądało nie wiem dlaczego tak jest.
Mój język angielski nie jest zbyt dobry,mój mężczyzna mówi dobrze no ale wiadomo są nie które takie terminy związane z ciąża że pani doktor musiała nam namalować na kartce o co chodzi :angry:
Chodzi mi też przede wszystkim o pracę jeszcze nic nie mówiłam bo boję się ze ją stracę
mam podpisany kontrakt z fabryką do końca stycznia(jest to 2 umowa ) po tej umowie powinni mi dać już full time tylko pytanie czy dostanę go jak dowiedzą się że będę mamą :?: Jedyną osobą z fabryki która wie o naszej tajemnicy jest nasz znajomy (też obcokrajowiec) on razem z zoną też czekają na dzidziusia :Smile1: odradził nam mówienia jeszcze w fabryce bo podobno zwolniono już osobę w ciąży
Podobno u nas w fabryce jest tak że pracuje się do 26 tygodnia ciąży a później jest 6 miesięcy macierzyńskiego i ona bierze jeszcze 3 miesiące bezpłatnego .
W przychodni dowiedziałam się że papier że jestem w ciąży dostanę dopiero po 2 skanie czyli za 7 tygodni a jak mnie do tego czasu zwolnią bo zauważą brzuszek :?:

Jeśli będziesz mogła coś mi podpowiedzieć to będę wdzięczna
Bo u mnie jest tak miałam 3 koleżanki w ciąży i każda ma inne doświadczenia i mówi co innego
Pozdrawiam Misia

Ewa - Pią Paź 05, 2007 9:40 pm

napisalam maila
Aggga - Nie Lis 04, 2007 7:26 pm

Witam! Mam takie pytanie. Jestem w UK juz ponad 2 lata,ale przez caly czas pracowalam na czarno,bez zadnej umowy. Teraz od 2,5 miesiaca pracuje legalnie,z kontraktem. Chodzi o to,ze jak zaczalam prace nie wiedzialm ze jestem w ciazy. Teraz jestem w 14 tygodniu i sie zastanawiam czy przysluguje mi cos takiego jak platny urlop macierzynski.. (watpie.. :neutral: ) ( a co jesli pracuje sie part-time?) .
Ewa - Wto Lis 06, 2007 2:09 pm

Dorota napisał/a:
Czy mozna z niemowlakiem wyjechac z UK bez paszportu? Spotkanie w konsulacie mam dopiero w styczniu i ciekawa jestem czy nie moglabym jechac do Polski wczesniej i tam wyrobic paszport? Wiem ze jakis czas temu moi znajomi tak robili.

Prosze o informacje

Pozdrawiam


Mozna juz pojechac do konsulatu w Londynie i wyrobic paszport w dowolnym terminie, bez umawiania sie na wizyte, wiec jesli wizyte masz na styczen, ale nie chcesz czekac to mozesz jechac nawet jutro i stanac w kolejce przed konsulatem. Na stronie konsulatu mozna znalezc na ten temat info.

Ewa - Wto Lis 06, 2007 2:17 pm

Aggga napisał/a:
Witam! Mam takie pytanie. Jestem w UK juz ponad 2 lata,ale przez caly czas pracowalam na czarno,bez zadnej umowy. Teraz od 2,5 miesiaca pracuje legalnie,z kontraktem. Chodzi o to,ze jak zaczalam prace nie wiedzialm ze jestem w ciazy. Teraz jestem w 14 tygodniu i sie zastanawiam czy przysluguje mi cos takiego jak platny urlop macierzynski.. (watpie.. :neutral: ) ( a co jesli pracuje sie part-time?) .

Jesli mialas odprowadzane skladki i podatki to nie musialas miec umowy. Masz pay slipy z tego okresu?
Platny urop byc moze Ci przysluguje, ale musisz to sobie wyliczyc, info o tym, jak to zrobic znajdziesz w ksiazce, o ktorej pisalam, a jesli tam bedzie za malo to polecam CAB - tam sie wszystkiego dowiesz. Jesli nie pracujesz na pelen etat to zalezy, ile zarabiasz i w jakiej wysokosci skladki sa odprowadzane na NI. Gdyby Ci nie przyslugiwal platny urlop to bedzie Ci pewnie przyslugiwac zasilek na czas urlopu, bo pracujac masz prawo do urlopu macierzynskiego, nawet jesli ma on byc bezplatny.
A jesli mozna spytac, to dlaczego zdecydowalas sie na prace na czarno przez tak dlugi czas?

Aggga - Pią Lis 09, 2007 5:13 pm

Nie, nie dostawalam payslipow w tamtym czasie tylko kase prosto do reki. Tak dlugo pracowalam na czarno bo 1)nie za bardzo potrafilam mowic po angielsku i trudno mi bylo znalezc cos legalnego,wiec jak juz zlapalam, jakas prace to sie jej trzymalam (pozatym podobala mi sie tam atmosfera) a za cos przeciez zyc trzeba. Kto wie ile bym szukala kolejnej pracy a tu wiedzialam ze co tydzien dostane kase, 2)nie bylam pewna czy tu zostane.
Teraz jak juz pisalam jestem w ciazy i mi zmiejszyli godziny pracy. Z full-time na part-time. Tylko ze zyczylam sobie i tak wiecej godzin niz to co mi dali. Dostalam 9 godzin w tygodniu :-? chociaz wiedza ze juz sie zdecydowanie lepiej czuje i potzrzebuje wiecej godzin,bo zreszta co to za pieniadze. Nie wiem czy cos kombinuja ale zaczeli mi wyjasniac ze przyjeli nowy staff ktory potrzebuje wiecej godzin zeby mogli sie wprawic bo swieta juz niedlugo wiec bedzie duzo do roboty i to oni potrzebuja wiecej godzin. Juz sama nie wiem co robic. Dobrze chociaz ze moj partner (ojciec dziecka) pracuje juz ponad rok w tym samym miejscu i dostaje payslipy i odprowadzane sa skladki na NIN, wiec chyba tylko dzieki niemu bedziemy miec jakies pieniadze..

Ewa - Sob Lis 10, 2007 3:09 pm

To znaczy, ze pracodawca wie o Twojej ciazy? Jesli tak jest to prawdopodobnie wlasnie dlatego dostalas tak mala ilosc godzin, zeby nie musial Ci wyplacac pieniedzy za macierzynski i mial w przyszlosci podstawe do tego, zeby nie przyjac Cie po macierzynskim do pracy. Ale nie chce zgadywac, bo z tego, co napisalas nie wynika to jasno. Przy tak malej ilosci godzin pracy prawie na pewno nie przysluguje Ci platny macierzynski, ale tu jeszcze raz polecam wyprawe do localnego CAB (jesli masz problem z jezykiem to wez kogos do tlumaczenia, bo wazne, zebys zrozumiala to, co Ci powiedza). W pracy lepiej nie mow, ze tam idziesz. Ja gdzies mialam kopie przepisow dotyczacych pracujacych kobiet w ciazy, ale nie wiem, kiedy znajde czas na to, zeby jej poszukac - mam to jednak w planach, bo prosila mnie o to znajoma; jak znajde te przepisy to zerkne jak to wyglada, ale nie obiecuje, ze to bedzie szybko.
Aggga - Nie Lis 11, 2007 6:03 pm

Tak, wie o mojej ciazy. W koncu musialam im powiedziec dlaczego tak zle sie czulam i zebym nie musiala targac ciezkich rzeczy, chociaz do tej pory mi nie zrobili risk assistment (czy jak to sie pisze ;) ) a podobno powinnam miec cos takiego na pismie. Wlasnie dlatego,ze sie zle czulam zmiejszyli mi godziny, ale sama przeciez mowilam (i wiedza o tym!),ze pozniej kobieta wraca do sil i bede chciala miec spowrotem wiecej godzin. Do tej pory moje prosby ida na nic, wiecej godzin mi nie chca dac. Pojde tak gdzie mowisz i sie dowiem, tylko bede musiala sie najpierw dowiedziec gdzie to jest. Co do tych platnych macierzynskich to wiem, ze pracodawca mi nie da, bo podobno trzeba pracowac w tym samym miejscu przez 27 tygodni i powiedziec o tym macierzynskim 15 tygodni przed data porodu (tak gdzies przeczytalam), wiec nie mam szans biorac pod uwage,ze sie okazalo,ze bylam w ciazy jak tam zaczelam prace, ale slyszalam o czyms z Job Centre,ze stamtad mi placa. Nie wiem jak to jest dlatego sie pytam kogos kto sie na tym zna.
Ewa - Pon Lis 12, 2007 2:59 pm

Masz racje, ze jakies pieniadze Ci beda przyslugiwac, byc moze z job centre wlasnie. Ja w tym na bierzaco nie siedze, a moja sytuacja w pracy byla inna, wiec po prostu nie wiem, jak to bedzie dokladnie z Toba. Czy dobrze rozumiem, ze kolejnosc byla taka: pracowalas na czarno, zaszlas w ciaze, powiedzialas pracodawcy o ciazy, dostalas kontrakt na legalna prace? Jesli tak, to pracodawca niestety nie potraktowal Cie fair i z powodu ciazy dal Ci tak mala ilosc pracy, zeby nie musial pozniej spelniac wszystkich obowiazkow prawnych w stosunku do ciezarnej, przy mniejszej ilosci godzin ma o wiele mniej tych zobowiazan. Wiem, ze to latwiej powiedziec niz zrobic, ale sprobuj poszukac innej pracy, byle legalnej - mozesz na tym wyjsc lepiej. No i skoro Twoja praca moze byc zbyt ciezka dla kobiety w ciazy, to uwazaj po prostu, moze lepiej wlasnie, ze masz mniej godzin, bo nie ryzykujesz zyciem dziecka.
kremola - Sro Gru 26, 2007 8:12 am

szukam odpowiedzi na wiele tematow zwiazanych z ciaza - troche ponad tydzien temu dowiedzialam się, ze zostane mamusia :)
troche na wariackich papierach to wyszlo, wiec wszelkie informacje o ciazy w uk sa dla mnie wazne.. tu uklon w strone "artykulu".. pomogl mi troszke posprzatac w glowie.. mimo to pytan jest ciagle wiele.. np: kiedy powiedziec pracodawcy, ze jest sie w ciazy?, czy praca w nocy na pewno nie szkodzi dziecku?, kiedy dokladnie ubiegac sie o urlop macierzynski?, gdzie rodzic - tu czy w polsce???, jakie wlasciwie sa moje prawa?

no i czy jesc dodatkowo kwas foliowy pomimo, ze mam go w witaminach dla kobiet w ciazy?

a pytan pewnie bedzie jeszcze wiecej..

oto co zdazylam dotychczas zrobic dotychczas:

bylismy akurat w polsce na urlopie, gdzie odwiedzilam ginekologa (czwartek), ktory z kolei zlecil rutynowe badania - usg dopochwowe, zeby zbadac bolacy jajnik (piatek) i przy okazji tej wizyty krew, a w sobote potwierdzilo sie, ze bede mamusia :)

w poniedzialek dzikim switem wracalismy do angli, wiec nic wiecej nie moglam zrobic..

troche jestem przstraszona ta sytuacja, bo nie mam zrobionych zadnych badan (poza usg dopochwowym - bedzie pani miala obfita miesiaczke albo jest pani w bardzo wczesnej ciazy) oraz niezinterpretowanym badaniem krwi - na obecnosc hcg - w soboty przychodnia zamknieta wiec pani telefonicznie poinformowala mnie, ze 586 to wynik dodatni), z ktorego wynika, ze jestem w 2-3 tyg.

po powrocie odwiedzilam GP, ktora po pytaniu czy jestem szczesliwa obliczyla, ze jestem w 5 tyg., i ze dzidzius przyjdzie na swiat w sierpniu i .. wlasciwie nic wiecej na temat ciazy nie powiedziala (tyle, zeby nie pic alkoholu i nie palic).. zaraz potem poprosila o umowienie sie na kolejne spotkanie, tym razem z midwife - wyszlo, ze bedzie to 15 stycznia.. do tego czasu ona bedzie trzymac kciuki, zeby wszystko bylo ok..

zdazylam ja jeszcze zapytac o prace (pracuje na nocki), a ona o witaminy i kwas foliowy.. w przeciagu 10min bylo po wizycie.. czuje niedosyt informacji..

z gory dziekuje za pomoc w odnajdywaniu odpowiedzi
pozdrawiam
aga

kremola - Czw Gru 27, 2007 2:01 pm
Temat postu: acha
<moj adres: kremola@wp.pl>pozdro aga
Ewa - Pią Gru 28, 2007 10:52 pm

Wyslalam maila.
angela27 - Czw Sty 31, 2008 11:59 am

Pani Ewo, bardzo prosze o adres mailowy.

Z gory dziekuje i pozdrawiam,
alastar@wp.pl

angela27 - Czw Sty 31, 2008 12:05 pm
Temat postu: :)
Witam!
Pani Ewo, prosze o adres mailowy.

Z gory dziekuje i pozdrawiam,
alastar@wp.pl

Sheily - Czw Lut 21, 2008 10:46 pm

hej:)
Ja bym chciała uzyskac informacje na temat tego urlopu.
Ja pracuje od miesiaca a jestem w ciazy w 12 tygodniu...
niedawno własciwie tutaj przyjechałam no i kiepsko u mnie z angielskim.
pracuje przez agencje... ale teraz jak sie dowiedzieli ze ejstem w ciazy to coraz rzadziej mnie biora do pracy... ja pracuje w fabryce... i podobno nie moge pracowac nocek . Ja sie staram teraz o dniowki ale nie wiem jak to bedzie.
wogoole to naleza mi siejakies dotacje w czasie ciazy oprocz tych bonow?
Ja wczoraj byłam u lekarza i tez sie zdziwiłam ze mnie nie zbadał ale juz jestem zapisana na wizyte z ta opiekunka i z tego co zrozumiałam ona przyjedzie do mnie wiec nie bede musiała nigdzie chodzic.
I czekam na skierowanie na usg , ma ma przyjsc poczta.
Ja jeszcze nie ma IN. ale w pracy załozyli mi jakby taki tymczasowy i normlanie na niego odkładaja. Ja juz sie umowiłam na wizyte w sprawie NI ale nie wiem czy w takim razaie za usg bede musiała płacic? Bo jeszcze nie mam.
Ja mam 19 lat i jedni mi mowia ze jak mam ponizej 26 lat to nic m i nie przysługuje a inni ze jak mam ponizej ale mam dziecko ( jeszcze nie mam ale bede miała znaczy sie) to sie wszystko normlanie nalezy....
byłambym bradzo wdzieczna za pomoc w uzyskaniu info. moje gg:4857013
i poczta:sheily@interia.eu
Z góry dzieki pozdrawiam:)

Pisia - Pią Lut 22, 2008 9:02 am

jestes prawdziwa czy troll????????
Ewa - Pią Lut 22, 2008 3:48 pm

USG ciazowe nie jest platne. Na wizyty poloznej najlepiej poprosic o tlumacza, zalatwia sie to w swojej przychodni. O pozostale sprawy zwiazane z praca, tym, co przysluguje a co nie najlepiej dowiedziec sie w CAB, i tez isc tam z tlumaczem lub kims znajomym, kto dobrze zna jezyk. Sa rozne przepisy, ja ich nie znam.
Sheily - Pią Lut 22, 2008 9:09 pm

Pisia napisał/a:
jestes prawdziwa czy troll????????


to do mnie?=/

Ewa dzięki za informacje:)

Pisia - Pią Lut 22, 2008 9:42 pm

do Ciebie,nie chce atakowac ale:
zastanawia mnie jak mozna przyjechac do obcego kraju,w ciazy(!!!) i wczesniej nie "zasiegnac jezyka" jak tam jest z opieka w trakcie ciazy,oplatami itd

joker - Nie Kwi 06, 2008 1:46 pm

witam.Czy mogłabym dostać na e-maila seneka777@o2.pl kontakt do autorki artykułu Ewy? z gory dzieki.
pozdrawiam

Ewa - Wto Kwi 08, 2008 2:46 pm

Dosc czesto dostaje wiadomosci z pytaniami dotyczacymi szczegolow zwiazanych z wyplacaniem pensji w czasie urlopu macierzynskiego, bardzo czesto od osob pracujacych dla agencji. Nie znam dokladnych zasad zwiazanych z takim rodzajem pracy. Znalazlam strone, na ktorej jest bardzo duzo informacji na ten temat - sama z niej kiedys korzystalam. Mozna znalezc tam telefon kontaktowy i dzwonic do nich, z tego co pamietam, byli bardzo pomocni. Ta strona to www.acas.co.uk Po lewej stronie jest link "Rights at work", po rozszerzeniu pojawia sie kolejny "Parents at work". Na pierwszy rzut oka na strone widze, ze chyba maja troche przestarzale info na temat dlugosci SML - 26 tygodni, teraz jest wiecej chyba o 12 tygodni, ale mysle ze wszystkiego mozna sie dowiedziec telefonicznie.
mada - Nie Maj 11, 2008 9:14 am

ewo, podaj proszę adres mailowy. Mój: hajma@o2.pl
Monia23 - Sob Cze 14, 2008 11:36 am

Ewa napisał/a:
Osoby, ktore maja do mnie jakies pytania prosze o podanie kontaktu do siebie.
Czesc,mam pytanie, od dwuch lat pracuje w piekarni jako pakowacz,jest to praca przez agencję.Teraz jestem w ciazy w 10 tyg, i nie wiem jak dlugo dam rade tam jeszcze pracowac bo jest to praca ciężka muszę duzo dzwigac i w dodatku mam same nocki.Teraz pracuje 16 godz tyg.W pracy nic jeszcze nie mowilam o tym ze jestem w ciazy.Mam pytanie, jak wygląda moja sytuacja i czy nalezy mi sie urlop maciezynski i jakies pieniądze po porodzie?Poza tym od 2 lat pracuje jeszcze jako sprzataczka w biurze,ta praca jest na kontrak jednak wiem że maciezynske zalezy od zarobkow w danej pracy a ja zarabiam jednak wiecej w piekarni.Czy ta praca moze mi pomuc w dostaniu wiecej wiekszego maciezynskiego??Dzieki z gory.Moj adres mailowy sloterms@vp.pl
kronos - Sob Cze 14, 2008 12:12 pm

Po pierwsze możesz pracować i mieć dochody(legalnie) z jednej pracy, według której obliczą Ci ile będziesz dostawać macierzyńskiego.
Jak pracujesz od 2 lat i jest to legalna praca czyli masz papier na tą pracę to z macierzyńskim wolnym nie ma problemu, choć Anglicy nie lubią kobiet w ciąży.
Aktualnie to przerabiamy z żonką więc takie są fakty.

Ewa - Sob Cze 14, 2008 6:54 pm

Monia, masz maila.

kronos napisał/a:
choć Anglicy nie lubią kobiet w ciąży.
Aktualnie to przerabiamy z żonką więc takie są fakty.


Przykre, ze Twoja zona ma problemy w pracy z powodu ciazy. Wszystko, jak zawsze, zalezy od ludzi - a ci rozni bywaja...

Renya - Sob Cze 14, 2008 7:53 pm

kronos napisał/a:
Anglicy nie lubią kobiet w ciąży.


A mnie się wydawało, że nie ma narodu bardziej niechętnego ciążom i potomstwu niż Polacy. Przerobione.

--
Renya

kronos - Sob Cze 14, 2008 9:16 pm

Ewa napisał/a:
Przykre, ze Twoja zona ma problemy w pracy z powodu ciazy. Wszystko, jak zawsze, zalezy od ludzi - a ci rozni bywaja...

tzn jesteśmy już na etapie dziecka które ma 6 tygodni :)
szefowa mojej żony nie miło przyjęła wiadomość o tej kwestii, dlatego że nie ma pracownika a płacić musi, no i na dodatek po okresie opieki nad dzieckiem musi przyjąć ją z powrotem ...takie prawo

[ Dodano: 14-06-2008, 22:20 ]
Cytat:
A mnie się wydawało, że nie ma narodu bardziej niechętnego ciążom i potomstwu niż Polacy

Jeszcze są co do obcokrajowców tylko
takie tam bzdetne gadanie że ja cie zatrudniam a ty mi tu w ciąży przychodzisz i inne ich problemy, lecz Anglicy mają to do siebie że ciągle im nic nie odpowiada.
""My się ich nie boimy a na palcach nie chodzimy"" :)

partizant - Nie Cze 15, 2008 9:50 am

Ludzie nie ma co generalizowac. Rozne miejsca rzadza sie roznymi prawami. Czy tutaj czy w PL.
Zgadzam sie tutaj z Ewa:
Ewa napisał/a:
Wszystko, jak zawsze, zalezy od ludzi - a ci rozni bywaja...

Wydaje mi sie tez, tak jak i Renyi, ze to raczej w Polsce pracodawcy robia wiecej problemow kobietom w ciazy. Ba, czesto na interview w PL padaja przeciez pytania o stan cywilny, dzieci itp w celu wybadania potencjalnego "zagrozenia" ciaza. :) Niejedna z moich znajomych dostawala takie pytania. I to niezaleznie czy aplikujac do duzej czy malej firmy. Pod tym przynajmniej wzgledem w UK jest chyba lepiej.
Kiedy pracodawca mojej zony dowiedzial sie o jej ciazy, zaaranzowal spotkanie z nia, na ktorym serdecznie jej pogratulowal i powiedzial, ze moze liczyc na wszelkie wsparcie firmy tak zeby wszystko przebiegalo jak najbardziej pomyslnie. Pozniej miala spotkanie ze swoim bezposrednim przelozonym oraz osoba z finansow, gdzie dokladnie jej wyjasnili co firma moze dla niej zrobic, jakie sa jej prawa, co w sprawach finansowych, co z powrotem itd. Takze nie zgodze sie z tym, ze anglicy nie lubia kobiet w ciazy. Po prostu roznie bywa. A jak cos idzie zle to trzeba walczyc o swoje. Zaczac mozna od Citizens Advice Bureau albo od razu znalezc sobie solicitora.

kronos - Nie Cze 15, 2008 10:08 am

partizant napisał/a:
Kiedy pracodawca mojej zony dowiedzial sie o jej ciazy, zaaranzowal spotkanie z nia, na ktorym serdecznie jej pogratulowal i powiedzial, ze moze liczyc na wszelkie wsparcie firmy

Tylko pozazdrościć pracodawcy, chodź nasi pracodawcy są OK
Raczej ciężko jest o takiego pracodawcę który tak postąpi i takie przypadki to chyba można policzyć na palcach.

Renya - Nie Cze 15, 2008 7:01 pm

kronos napisał/a:

Raczej ciężko jest o takiego pracodawcę który tak postąpi i takie przypadki to chyba można policzyć na palcach.


Mam wrażenie (choć nie przerobione na własnej skórze, tylko zaobserwowane), że mój pracodawca wesprze i zatroszczy się, bez żadnych głupich uwag. Nawet mamy na tablicy informację, że w razie stanu błogosławionego należy po pomoc zgłaszać się do jakiejś jednostki.
Natomiast ostatni polski pracodawca na wieść o rozprawie rozwodowej zrobił dziwną minę i puścił coś w stylu: "Gdybym wiedział..." w domyśle: "...to bym pani nie zatrudnił". Loool

* * *

Ale debata sprowadza się na manowce systemu GDZIE JEST GORZEJ z moją prywatną krucjatą w obronie Zjednoczone Królestwa, jak zwykle ;)

--
Renya

Zoska - Czw Cze 26, 2008 4:27 pm

Witam serdecznie. Pierwsza moja wizyta na tym forum i wiele sie dowiedzialamm ale mam mase pytan i prosze o kontakt EWO- moj e-mail ivonkalejk@interia.pl Dzisiaj bylam w GP i najprawdopodobniej jestem w 6 tygodniu ciazy ale wiele rzeczy mnie zaniepokoilo.Jetem podekscytowana ale troszke przerazona. :neutral:
ew_elinka - Wto Lip 01, 2008 5:14 pm

Witam!mam pytanie i bylabym wdzieczna za kazda informacje.W kwietniu tego roku podpisalam kontrakt z jedna z angielskich firm.Wszystko ukladalo sie dobrze do czasu gdy moj pracodawca nie dowiedzial sie o mojej ciazy.O ciazy poinformowalam w czwartek(26.06) natomiast dzis (1.07.) otrzymalam list w ktorym pracodawca informuje mnie o tym iz z dniem 4.07 rozwiauje ze mna stosunek pracy.W liscie pracodawca jako powod zwolnienia podaje slaba ekonomike.Z tego co sie orientuje kobiety w ciazy w Angli jak i w Polsce sa chronione i nie mozna w czasie trwania ciazy ich zwolnic.W Anglii przebywam od niedawna dlatego tez nie wiem do jakiej instytucji powinnam sie zwrrocic z prosba o pomoc. Prosze o jaka kolwiek informacje ktora pomoze mi w rozwiazaniu problemu.Z gory dziekuje i pozdrawiam.podaje mojego meila ew_elinka@yahoo.pl
Wiktoria79 - Wto Sie 26, 2008 1:00 pm
Temat postu: Witam!!
Mieszkam od niedawna w Cardiff,zdążyłam już wybrać sobie GB ale mam problem.Może zacznę od tego że podejrzewam że jestem w ciąży,wiem że muszę się zgłosić do GP ale ponieważ mój angielski jest słaby nie wiem skąd wziąć tłumacza jeżeli chodzi o wizyty położnej i różnego rodzaju badania.W przychodni jakoś sobie poradzę ale obawiam się że dalej już raczej nie.Proszę napiszcie czy można gdzieś zadzwonić i prosić o taką osobę która byłby ze mną w trakcie takich wizyt np u położnej czy badania USG.Z góry dziękuje za pomoc.
ew_elinka - Sro Sie 27, 2008 3:13 pm

Witam!! Podczas pierwszej wizyty (tak bylo w moim przypadku) polozna zapyta Cie czy potrzebujesz pomocy tlumacza i wtedy mozesz zglosic taka potrzebe.Nie wiem jak to wyglada od strony praktycznej ale powinnas otrzymac taka pomoc :) Wiem tez od innych dziewczyn ze juz podczas pierwszej rejestracji do poloznej mozesz poinformowac o potrzebie tlumacza.
Ale glowa do gory :) Polozne to bardzo mile kobietki,pomocne i wyrozumiale.Jezeli podczas rozmowy uzywaja medycznych nazw (a tych niestety nie lapie wszystkich) to wszystko polozna mi tlumaczy na tzw. chlopski rozum np.mialm problem ze zrozumieniem nazwy choroby a byla to ospa wietrzna wiec polozna opowiedziala mi o objawach i w ten spospob zrozumialam :) i tak jest ze wszystkim,staraja sie naprawde pomoc i to jest bardzo mile :) . Zycze powodzenia i pozdrawiam

Zoska - Czw Sie 28, 2008 9:02 pm

Zgodze sie z Ewelinka , jest dokladnie tak pisze.Ja tez moglam skorzystac z tlumacza ale stwierdzilam ze sobie poradze.Wiktoria nie przejmuj sie tym ze Twoj angielski nie jest dobry one staraja sie wszystko Tobie wytlumaczyc nawet migowo,smiesznie ale zrozumiesz,ja w kazdym badz razie tak mialam i sie ubawilam co rozluznia atmosfere :okii:
Ewa - Czw Sie 28, 2008 9:39 pm

Ale z takiego tlumaczenia na migi i na okolo moga wyniknac nieporozumienia. A co jesli sa jakiekolwiek komplikacje albo dziewczyna chce dowiedziec sie o cos konkretnego, a polozna zle zrozumie, o co chodzi? Tlumacz zdecydowanie ulatwia sprawe. Nie mam osobistych doswiadczen, ale znajoma prosila o tlumacza przy pierwszej ciazowej wizycie u GP i potem byl umawiany na kazde spotkanie z polozna.
ew_elinka - Pią Sie 29, 2008 12:37 pm

Zgadzam sie z Ewa! jezeli ni eczujesz sie na silach to popros o tlumacza. w miom przypadku obie z polozna doszlysmy do wniosku ze tlumacz jest niepotrzebny gdyz jedyne czego nie rozumiem to nazwy chorob ale z tym juz sobie poradzilam przy pomocy slownika i znajomych.Decyzja nalezy do Ciebie.Ale prawda jest taka ze jezeli sa jakies obowy to nazlezy je rozwiac na samym poczatku.
tereska - Sob Sie 30, 2008 9:17 am

ew_elinka napisał/a:
Witam!mam pytanie i bylabym wdzieczna za kazda informacje.W kwietniu tego roku podpisalam kontrakt z jedna z angielskich firm.Wszystko ukladalo sie dobrze do czasu gdy moj pracodawca nie dowiedzial sie o mojej ciazy.O ciazy poinformowalam w czwartek(26.06) natomiast dzis (1.07.) otrzymalam list w ktorym pracodawca informuje mnie o tym iz z dniem 4.07 rozwiauje ze mna stosunek pracy.W liscie pracodawca jako powod zwolnienia podaje slaba ekonomike.Z tego co sie orientuje kobiety w ciazy w Angli jak i w Polsce sa chronione i nie mozna w czasie trwania ciazy ich zwolnic.W Anglii przebywam od niedawna dlatego tez nie wiem do jakiej instytucji powinnam sie zwrrocic z prosba o pomoc. Prosze o jaka kolwiek informacje ktora pomoze mi w rozwiazaniu problemu.Z gory dziekuje i pozdrawiam.podaje mojego meila ew_elinka@yahoo.pl


Mam nadzieje ze udalo sie ta sprawe zalatwic pozytywnie dla Ciebie oczywiscie :)

ja mialam tez pewne problemy nie tyle z pracodawca (nikt nie chcial mnie zwolnic) co z moim manager'em nagle po 1,5 roku pracy gdy okazalo sie ze jestem w ciazy z dobrego pracownika stalam sie najgorszym na dziale okazalo sie ze jestem jedyna osoaba ktora sie nie wyrabia a drugi moj big boss ktory jest troche bigger niz ten pierwszy nawet nie zadal sobie trudu porozmawiania ze mna lub poobserwowania jak jest naprawde (byl wtedy w naszej firmie ok 1 miesiac) powiedzial mi ze przez pracownikow takich jak ja oni czylki manager'owie musza zostawac po godzinach a i jeszcze ciagle slyszalam ze ciaza to nie choroba (a nie bylam ani jednego dnia na chorobowym) warto jeszcze dodac ze obydwaj ci wielcy bossowie nie sa anglikami sa murzynami, moj bezposredni przelozony ma straszny kompleks na tym punkcie boi sie anglikow i im nie podskakuje i uwaza ze moze sobie pojezdzic na polakach to go skutecznie wyprowadzilam z bledu i dal mi swiety spokoj
najwazniejsze to dowiedziec sie dokladnie jakie prawa ci sie naleza bardzo pomocne w tym jest juz kilkakrotnie wczesniej wspominana CAB

Zoska - Wto Wrz 02, 2008 11:28 pm

Ale jaja sa z tymi angolami,jak mozna byc tak bezludzkimi swiniami! Mam nadzieje ze tym twoim Bosssom to niedlugo tez sie dzieci zaczna rodzic i jestem ciekawa \czy swoim kochanym kobieta tez tak beda mowic ze ciaza to nie choroba.
Mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze :polen:

tereska - Pią Wrz 05, 2008 1:15 pm

szczerze mowiac to mojemu manager'owi tez urodzi sie dziecko (jakies 8 tygodni pozniej niz moje) i jego dziewczyna pracuje ze mna na dziale i z nia robi zupelnie co che ten typ t chyba juz tak ma
paulina1987 - Nie Wrz 07, 2008 5:14 pm

mam pytanie czy kazdej dziewczynie w ciazy nalezy sie w sparcie finansowe jesli jej placa nie wyglada za ciekawie i nie wazne ile ona tu przebywa??
kronos - Nie Wrz 07, 2008 7:35 pm

working tax credit a inne cenne informacje znajdziesz w tym Poradniku

Pozdrawiam

paulina1987 - Nie Wrz 07, 2008 7:59 pm

dzieki za odpowiedz
covderka - Sro Paź 01, 2008 12:39 pm

witam serdecznie! jestem sczesliwa przyszla mamusia(12 tydzien). cala ciaza przechodzi bezproblemowo, na opieke medyczna w anglii nie narzekam, jestesmy wlasnie po pierwszym usg:) pracodawca( pracuje w hotelu od 8 miesiecy)na wiadomosc o mojej ciazy zareagowal pozytywnie, jest w trakcie przygotowywania szczegolowego planu pracy, obowiazki mam juz zmniejszone, menager zostal poinformowany , kiedy odchodze na macierzynski oraz o wszelkich terminach wizyt lekarskich( w takim przypadku dostaje platny dzien wolny), ale jest jeden problem, ktorego nie potrafie rozwiazac i licze na pomoc ze strony bardziej doswiadczonych pan:) na macierzynski moge odejsc pod koniec stycznia. 20 grudnia do 3 stycznia wykorzystuje urlop za ten rok( pracuje 32 godz tygodniowo) i bardzo chcialam dostac urlop za przyszly rok 2009 juz w styczniu ( zeby od grudnia nie chodzic do pracy). Jednak moj pracodawca nie wyrazil zgody i musze wrocic na 3 tygodnie w styczniu do pracy.. powiedzial mi, ze w styczniu przysluguja mi tylko 2 czy 3 dni urlopu i urlop za 2009 rok moge wykorzystac dopiero po macierzynskim. nie rozumiem dlaczego, tymbardziej, ze wczesniej, dwie dziewczyny z tego samego hotelu mialy podobna sytuacje i nikt nie stworzyl problemu. czy jest jakies sensowne rozwiazanie tej sytuacji?? pozdrawiam i z gory dziekuje za pomoc.
tereska - Sro Paź 01, 2008 4:38 pm

a kiedy w Twoim zakladzie pracy zaczyna sie i konczy rok urlopowy? bo u mnie np. zaczyna sie 1 kwietnia a konczy 31 marca nastepnego roku
covderka - Sro Paź 01, 2008 4:47 pm

obawiam sie, ze identycznie - do 31 marca. Wiec logicznie myslac nie ma szans na wykorzystanie tego urlopu wczesniej?
tereska - Sro Paź 01, 2008 6:16 pm

jezeli rok urlopowy konczy sie 31 marca to prawo do urlopu na kolejny rok nabywasz 1 kwietnia z tego co sie orientuje to bedziesz mogla wykorzystac ten urlop po zakonczeniu urlopu macierzynskiego
marta1005 - Czw Paź 16, 2008 10:39 am

czesc! pracuje w uk rok przez ta sama agencje jestem w 6 tygodniu ciazy i nie wiem czy nalezy mi sie macierzynski slyszlam ze musze przepracowac do 7 miesiaca ciazy ale nie jestem tego pewna... czy mozesz mi pomoc i odpowiedziec mi na moje watpliwosci? gdzie mam sie starac o to macierzynskie jesli mi przysługuje... a i ile czeka sie na paszport dla dziecka jesli bym zdecydowała sie tu urodzic prosze o odpowiec moj adres maila kokodzambo 19@wp.pl
dziekuje

[ Dodano: Pią Paź 17, 2008 11:33 am ]
poprawiam swój mail kokodzambo19@wp.pl
prosz o jakie kolwiek informacje

Asia - Sro Paź 22, 2008 4:24 pm

marta1005 napisał/a:
a i ile czeka sie na paszport dla dziecka jesli bym zdecydowała sie tu urodzic


Okres oczekiwania na paszport tymczasowy wynosi do 6 tygodni, a na paszport 5-letni do 4 miesiecy.
cytat ze strony konsulatu RP
http://www.londynkg.polem...php?document=96

Dawid - Czw Paź 23, 2008 8:24 am

Jezeli chcesz wyrobic paszport dziecku to musisz jechac do Manchesteru do konsulatu (wczesniej nalezy sie umowic). Konsulat w londynie przestanie wkrotce to robic i zostaniesz odeslana z kwitkiem. Cala Walia podlega pod konsulat w Manchesterze.
tereska - Czw Paź 23, 2008 8:32 am

jak konsulat w londynie przestanie wkrotce to robic ??? czyli co przestanie wyrabiac paszporty ??? czyli jezeli ja mieszkam w Londynie to bede musiala jechac do Manchesteru ??? mam nadzieje ze zle zrozumialam :)
Dawid - Czw Paź 23, 2008 9:19 am

przestanie je wyrabiac dla naszego regionu czyli walii i okolic manchesteru (ale ktore miasta to dokladnie nie wiem, powinno byc na ich stronie), dla ciebie nie bedzie zmiany bo mieszkasz w londynie, i dalej tam wyrobisz paszport
tereska - Czw Paź 23, 2008 9:49 am

no to uff dzieki :)
covderka - Wto Paź 28, 2008 11:28 am

Niestety zaczely sie problemy.. jestem w 16 tygodniu ciazy, wszystko do tej pory bylo wporzadku, do czasu az nie przynioslam zaswiadczenia od lekarza o zmniejszenie obowiazkow( wczesniej zmniejszyli mi, ale to i tak za duzo dla mnie, poniewaz zaczelam miec klopot z kregoslupem). w dniu kiedy przynioslam zaswiadczenie(wczoraj) menager wpisal mi sicka i kazal isc do domu, a on mial sie zastanowic nad zastepcza praca dla mnie. nastepnego dnia(dzis) kazal mi przyjsc znowu( znow wpisal mi sicka) i jak twierdzil nie ma dla mnie pracy. z tego co sie zorientowalam, pracodawca nie mogac zapewnic mi pracy zastepczej powinien mi zaplacic tak jakbym byla w pracy( ta sama stawke), mam w zwiazku z tym pytanie- czy pracodawca moze mi przymusowo wpisac sicka, czy w zwiazku z tym nie bede miala problemow z platnym macierzynskim?i jak zachowac sie w danej sytuacji. to jest bardzo swieza sprawa, dzis czekam na telefon menagera, co dalej, prosze o pomoc..
tereska - Sro Paź 29, 2008 8:15 am

jezeli masz zaswiadczenie od lekarza ze nie mozesz wykonywac dotychczasowej pracy to maja obowiazek przeniesc Cie na inne stanowisko jezeli nie maja takiego stanowiska dla Ciebie to wtedy powinni Cie zawiesic w obowiazkach z powodow medycznych (on medical background) i placic Ci normalna pensje
taka informacje uzyskalam w CAB
najlepiej idz do CAB i powiedz im jaka jest sytuacja i oni Ci wtedy powiedza co masz dalej robic bo jezeli caly czas beda Ci dawac sicka i nie placic to moze wplynac na wysokosc twojego macierzynskiego

covderka - Sro Paź 29, 2008 12:28 pm

bardzo dziekuje za odpowiedzi:) dzis bylam na rozmowie z menagerem i zaplaci mi za te dni, w ktorych mnie nie bylo z ich winy( nie jest to traktowane jak sick), teraz mam dwa dni wolnego i w tym czasie wymysla dla mnie prace zastepcza.. jednak jesli nie znalezliby mi pracy zastepczej( placiliby mi normalnie) czy ten czas liczy mi sie normalnie do macierzynskiego platnego?

[ Dodano: Sro Paź 29, 2008 12:28 pm ]
bardzo dziekuje za odpowiedzi:) dzis bylam na rozmowie z menagerem i zaplaci mi za te dni, w ktorych mnie nie bylo z ich winy( nie jest to traktowane jak sick), teraz mam dwa dni wolnego i w tym czasie wymysla dla mnie prace zastepcza.. jednak jesli nie znalezliby mi pracy zastepczej( placiliby mi normalnie) czy ten czas liczy mi sie do macierzynskiego platnego?

tereska - Sro Paź 29, 2008 4:24 pm

mysle ze tak poniewaz placac Ci beda odciagali podatek i ubezpieczenie a to o to w zasadzie tutaj chodzi, z tego co gdzies czytalam to nawet jezeli jestes na bezplatnym chorobowym to SMP Ci sie nalezy tylko w innej wysokosci bo wysokosc SMP naliczaja na podstawie twoich srednich dochodow
narazie nie mam czasu ale jak znajde chwilke to poszukam cos na ten temat i podam Ci link :) ale nie martw sie widze ze oni zachowuja sie calkiem przyzwoicie u mnie w pracy nie ma tak latwo ja jestem w 36 tc i za kilka dni ide na macierzynski pracuje w supermarkecie na nocki i caly czas na lodowkach nikt mnie nigdy nie wzia na zadna rozmowe odnosnie warunkow pracy nie mowiac o zaproponowaniu przeniesienia na zmiane dzienna jak ich poprosilam o przenieseinie na inny lzejszy dzial to mi przez jakis czas mowili ze nad tym pracuja az w koncu przestalam pytac i sprawa ucichla, jakbym nie odmawiala podnoszenia ciezkich pudelek to pewnie bysie nikt nie przeja tym ze dzwigam

covderka - Czw Paź 30, 2008 10:46 am

dziekuje za odpowiedz. rzeczywiscie, porownujac z Twoja sytuacja, ja mam o niebo lepiej. Zycze wszystkiego dobrego!
PaulinaFrymus - Pon Lis 10, 2008 12:30 pm
Temat postu: Re: Ciąża w UK
[ Dodano: Pon Lis 10, 2008 12:32 pm ]
WITAM!!!
mam problem pod koniec lutego rodze moj chlopak jest w angli juz od ponad pol roku... czesto zmieniał prace.... mam 17 lat bede leciala tam urodzic wcześniej tez tam byłam ( jak zaszłam w ciażyę.... czy jest takie prawdopodobieństwo ze mogli by mi zabrać dziecko (chodzi o to ze bede niepełnoletnia)? czy beda przysługiwały mi jakies dodatki jesli tak to gdzie mam sie zgłosić? prosiła bym o szybką odpowiedz z gory dziekuje paulina.frymus@wp.pl :neutral:

ew_elinka - Pon Lis 10, 2008 12:38 pm

Witajcie!!do konca ciazy zostalo mi 7tyg :) az nie moge sie doczekac kiedy przytule swoja kruszynke tym barddzieje ze chcielismy miec niespodzianke i nie zdecydowalismy sie na poznanie plci dziecka :) . Zaczelam juz przygotowania.Torba do szpitala prawie spakowana brakuje tylko kilku drobiazgow.Martwi mnie tylko plan porodu :( zupelnie nie wiem co ja mam tam napisac i jak sie do tego zabrac :( czy ktoras z mam lub z przyszlych mam przygotowywala juz cos takiego.prosze o kontakt na maila ew_elinka@yahoo.pl.pozdrawiam serdecznie.
Asia - Pon Lis 10, 2008 3:19 pm

Warto cos takiego przygotowac i wlozyc w swoje maternity notes, ale potem polozne i tak o wszystko pytaja.
Moj birth plan byl bardzo ambitny, ale malo z niego wyszlo, w koncu wzielam wszystkie znieczulenia jakie byly dostepne ;-)

Mialam wszystko wypunktowane w ten sposob:

Support: kto z toba bedzie?
Positions: np czy chcesz aktywny porod, porod w wodzie itp
Pain relief: czy chcesz skorzystac ze znieczulenia?
Episiotomy: tu podkreslasz, ze chcialabys tego uniknac
If necessity of cesarean section... czy w tym przypadku chcesz aby partner pozostal przy tobie?

Baby: czy chcesz aby podano ci dzieko na brzuch od razu?
Cord: czy partner chce przeciac pepowine?
Feeding: czy planujesz karmic piersia, czy chcesz sprobowac od razu?
Vit K: czy chcesz aby podano dziecku vit k?

Stage III: czy chcesz zastrzyk przyspieszajacy urodzenie lozyska?

http://www.babycentre.co....ingbirthplan/#6

Megi - Pon Lis 17, 2008 8:44 pm

Dzień dobry Ewo chciałabym prosic o adres maila na megi45@poczta.onet.pl dzieki serdeczne
Renya - Pon Lis 17, 2008 9:14 pm

Episiotomy: tu podkreslasz, ze chcialabys tego uniknac


Czemu?
Lepiej, zeby Matka Natura rozerwala, co trzeba az do kosci ogonowej?
W tej kwestii akurat sa rozne szkoly.

--
Renya

Asia - Pon Lis 17, 2008 10:44 pm

Renya napisał/a:
Episiotomy: tu podkreslasz, ze chcialabys tego uniknac


Czemu?
Lepiej, zeby Matka Natura rozerwala, co trzeba az do kosci ogonowej?
W tej kwestii akurat sa rozne szkoly.

--
Renya


Masz racje, powinno byc "JESLI chcialabys uniknac".

mc.pozioma - Sro Gru 03, 2008 9:59 pm

witam wszystkich serdecznie.
mam na imie magda,mieszkam w anglii od 5 lat i jestem w 9 tygodniu wymarzonej ciazy,praca byla ciezka i dluga ale wreszcie sie udalo!!!! jupi
mimo radosci nie ukrywam strachu przed wszystkimi zalatwieniami,co prawda klopotow z angielskim nie mam zadnych ale tyle tego jest.........ojoj
chcialam pogratulowac autorce artykulu,byl naprawde bardzo pomocny,caluje za to najmocniej jak sie da!!!!
ciesze sie ze moglam sie czegos wiecej dowiedziec,w piatek ide do kliniki zeby umowic sie na pierwsze usg!!!!
brzuchalki (i nie tylko) jesli macie ochote pogadac podaje swoj e-mail adres mc.pozioma@interia.pl
ach i jeszcze jedno mam pytanie,albo moze bardziej potrzebuje rady.
juz za jakis czas w naszym zyciu zawita nowa osobka,a mamy 2 psy rasy bull terrier i wszyscy na okolo z moim mezem na czele uwazaja iz powinnam sie pozbyc psow bo moga zagrazac zdrowiu i zyciu dziecka a mnie tak ciezko podjac taka decyzje moze wam uda sie mnie przekanac co jest najlepsze?????
pozdrawiam wszystkie mamusie
cmok cmok

Kasia_ - Nie Sty 25, 2009 2:18 pm

Co do psów:
Jestem pewna iż zajmując się psami tej rasy dopełnilaś wszelkich starań, aby otrzymały jaknajlepsze wychowanie, ale musisz uświadomić sobie, że każdy pies ma swoje odruchy i swoją psychikę i odczucia. Psy, szczególnie należące do ras niebezpiecznych, sa w stanie zaatakować maluszka nawet ze zwykłej zazdrości o Panią. Zrobisz jak będziesz chciala, Twoje psy i Twoje dziecko, ale prosze nie pisz zdan w stylu: co jest lepsze? zdrowie i bezpieczeństwo maluszka powinno byc dla matki bezwzględnie najważniejsze.

Niepełnoletnia ciężarna:
Nic się nie martw nikt Ci nie zabierze dziecka. Ponadto przysługiwać Ci będa specjalne bony na mleko i owoce i witaminy, nie dużo bo jakieś 3 funty tygodniowo. Jedyne o co musisz się zatroszczyć to ubezpieczenie i położna. Nie ryzykuj podróżą w ciąży w ostatnim miesiącu ciąży, z tego względu, że linie lotnicze czasami świrują i wypraszają ciężarne z samolotu. Kolejna sprawa to wspomniane ubezpieczenie: Twój chłopak będac w UK powinien się o to dla Ciebie zatroszczyć: jeżeli pracuje legalnie to dowiedzieć się czy możesz byc zarejestrowana do lekarza jako jego partnerka na jego NIN. Do rejestracji do lekarza wymagane jest potwierdzenie adresu zamieszkania w UK. Jak zarejestrujesz się do lekarza (zwanego GP) umów się na wizytę i poproś o konsultację z położną. Położna nie jest ci potrzebna do porodu, ale ktoś musi cie odwiedzić po porodzie, zdjąć szwy, zbadać maluszka, bez tego może byc naprawde nieciekawie. Teraz jest juz koniec stycznia, mam nadzieję że sobie to wszystko poukładalaś. Jak bym miała coś doradzić- ja na Twoim miejscu urodziłabym w Polsce i przyjechałabym do chłopaka z dzieckiem.

Co do wszystkich postów powyżej o zlym traktowaniu ciężarnych w pracy:
Po pierwsze, złe i niesprawiedliwe traktowanie ciężarnej w pracy w UK jest równoznaczne z dyskryminacją seksualną. w UK mają świra na punkcie dyskryminacji, więc uświadomienie sobie tego faktu i delikatne, niebezposrednie i grzeczne napomkniecie o tym fakcie przy takim traktowaniu powinno zalatwic sprawe.
Jezeli pracodawca nie jest w stanie zapewnic ci warunkow pracy nienarazajacych zycia i zdrowia twojego dziecko, musi dac ci pelnoplatny urlop.
W przypadku, gdy czujesz sie zagrozona w pracy a pracodawca bardziej patrzy na swoj interes niz na twoje bezpieczenstwo (co nie zdaza sie w cywilizowanych instytucjach zdajacych sobie sprawe z konsekwencji takiego postepowania) mozesz znalesc informacje jak rozwiazac ten problem: ukipedia.eu/uk/Rozwi%C4%85zywanie_spor%C3%B3w_w_pracy

Ponadto odsyłam do TIGERa (Osobistego Interaktywnego Przewodnika po Prawie Pracy), organizacji zajmującej się ogólnie prawem pracy: tiger.direct.gov.uk/cgi-bin/maternity.cgi na tej stronie znajdziecie poza informacjami o swojej ciąży, od kiedy możecie zacząć urlop maciezyński i ile zasiłku maciezynskiego wam przysluguje.

Powodzenia

Ps.:
Wybaczcie ze linki do stron nie działaja, należy je skopiować i wkleic w przegladarce.

dm2007 - Pią Lut 27, 2009 7:43 pm
Temat postu: :)
Słuchajcie jestem w ciąży w 14 tygodniu mieszkam w Brighton. Mam pytanko moze orientujecie sie ktory szpital jest dobry? Co prawda jest jeszcze duzo czasu ale mnie pytaja ze mam juz podjac decyzje. Mozecie ktorys polecic? Dzieki z gory
sylwiaaa888 - Pon Mar 23, 2009 5:34 pm

prosze pomozcie mi ;) otóz. jestem w 19 tygodniu ciazy.prace zaczelam w grudniu bedac juz w ciazy, ale nie wiedzialam o tym.. i w tym momencie jestem na okresie probnym.ale juz wiem ze z dniem 1go kwietnia podpisuje umowe z pracodawca na stale.o ciazy dowiedzialam sie w 15 tygdoniu (dziwne ale prawdziwe)do tej pory nikt w pracy o tym nie wie i boje sie powiedziec z oboawy przed strata szansy na full time. ale zalozmy ze dostane umowe.po jakim czasie powinnam powiedziec pracodawcy o ciazy.czy moze mnie zwolinic z tego powodu ze zaczelam prace bedac juz w ciazy a nie mowiac o tym? prosze o odpowiedz ;( pomocy!

[ Dodano: Pią Mar 27, 2009 5:05 pm ]
dziekuje bardzo za odpowiedz pani Ewo. moim pracodawca jest szpital ;) .napisze wiecej jak juz wszytsko sie ułozy.

Doti - Pon Kwi 06, 2009 5:52 pm

Witam!!!!
Temat bardzo ciekawie opisany i przekazuje wiele informacji.Ja jendak mam kilka pytań .Jestem w 9 tyg ciąży i pracuje w fabryce jako sprzątaczka 12h dziennie pod agencja.Już przekazalam agencji informacje o mojej ciąży i niestety nie zmniejszyli mi ilosci godzin .Co mogę zrobic w tej sprawie ?

Ewa R. - Nie Sie 09, 2009 6:16 pm

Witam serdecznie wszystkie panie.
Mam pytanko dotyczace platnosci,ale nie jest to takie zwykle i proste.
Jestem w 9 tyg. ciazy, pracodawca poinformowany,pracuje wtej firmie juz 2.5 roku i kiedy uslyszalam, ze mam do wyboru skad moge miec placone macierzynskie, to sie troche zdziwilam.
Moja menagerka powiedziala mi,ze moge dostawac macierzynskie od mojej kompani albo od panstwa ALE... i tu jest haczyk... od kompani macierzynskie jest wyzsze niz od panstwa, ale tez jesli sie na to zdecyduje, to bede musiala na 100% wrocic po 6-9 miesiacach do pracy, bo jesli tego nie zrobie to bede musiala zwrocic pieniazki za macierzynskie moim pracodawca.
A jesli sie zdecyduje na macierzynskie placone przez job centre, to bedzie nizsza kwota, ale nikt tez n ie bedzie mnie zmuszal do powrotu do pracy.............
Jestem juz troche w anglii, ale czegos takiego nie slyszalam wczesniej i ,szczerze mi sie wydaje,ze jest to troche bardziej niz chore!!!!
Czy jest jakies prawo,ktore to ustala, na pewno tak ,tylko gdzie moge to znalesc?

Dawid - Pon Sie 10, 2009 6:44 am

ostatnio wlasnie mialem rozmowe w pracy na ten temat i Brytyjczycy mi mowili to samo, ze wlasnie jest takie prawo.
Jednak lepiej gdyby ktos jeszcze dla pewnosci to potwierdzil

EvE_20_ - Pon Paź 05, 2009 2:15 pm

Witam wszystkich a szczegolnie Ciebie Ewo :) Twoj artykul bardzo mi pomogl zrozumiec i zaplanowac przeprowadzic
wlasna ciaze w UK :)

Mam jednak problem z moja praca.
Pracowalam dla mojej firmy prawie dwa lata przez agencje czekajac na kontrakt, ktory moj szef przekladal
z miesiaca na miesiac. Moja siostra zyjaca w Polsce miala termin porodu na polowe wrzesnia, wiec postanowilam
do niej jechac, po czym oswiadczylam w pracy, ze juz nie wroce do UK, bo mam dosc pracowania przez agencje.
Moj szef bardzo sie tym przeja, bo jak on sadzi "za duzo juz wiem o tej pracy by tak po prostu pozwolic mi
odejsc", wiec podpisalam pod koniec sierpnia z firma kontrakt probny na 3 mieisace. Tydzien temu przyjechalam
do Polski i tu dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy :) a w poniedzialek dowiedzialam sie, ze mam juz 3,5 mieisaca
za soba :) Ciesze sie, ze bede mamusia ale wciaz jestem w szoku, ze sie nic nie kapnelam, bo nawet nie mialam
zadnych objawow jedynie brak okresu :)
W kazdym badz razie gdy umowa dobiegnie konca bede w 5 miesiacu ciazy i nie wiem czy mam sie martwic o to, ze
szefostwo bedzie chcialo sie mnie pozbyc poniewaz glowny szef jest strasznie sknery na kase :/ Jesli jednak
bedzie wszystko dobrze czy wie ktos czy przysluguje mi platny urlop maciezynski i kto za to placi oraz jakie
pieniadze moge za to dostac?


Mam wiele pytan :( Szukalam w internecie i nawet w ksiegarniach polskich czegokolwiek o prawie i kodeksie pracy
w UK ale niestety nie moge znalezc nic na temat samotnych matek :( Moja sytuacja nie jest zbyt ciekawa poniewaz
ojciec dziecka gdy dowiedzial sie o ciazy powiedzial, ze nie jest gotowy i zebym usunela ciaze, kazal mi
wybierac albo on albo dziecko. Oczywiscie wybralam moje malenstwo i bede chciala sadzic go o alimenty ale
nie wiem jak to przebiega w UK i gdzie cokolwiek zaczac w tej sprawie?!

Jesli ktokolwiek wie na jedno z moich pytan bardzo prosze o pomoc i Ciebie Ewo prosze o adres mailowy poniewaz
napewno bede miala wiecej pytan :)

Pozdrawiam wszystkie mamusie :) :*:*:*

toxic25 - Wto Lis 17, 2009 10:02 pm
Temat postu: Prosze o pomoc
Witam mam pytanie. które powaznie mnie nurtuje.Jestem w 22 tygodniu ciázy, od 2 tygodni pracuje dla pewnej agencji, wczesniej pracowalam dla innej ale tylko 2 tygodnie. Jeszcze w pracy nic nie mowilam bo jeszcze nie mam ani IN ani home officu a boje sie ze mnie zwolnia. Bede samotna mama po raz drugi i zamierzam 1 dziecko tu sciagnac,ale chodzi mi o fakty. O ciazy dowiedzialam sie w polsce przed wyjazdem pare dni do Angli we wrzesniu, nie mam pojecia\ czy sa jakies okreslone zasady ile trzeba tu przepracowac i czy cos mi sie nalezy i gdzie isc zalatwiac takie sprawy. Z angielskim stoje dobrze jednak od nikogo nic nie potrafie sie dowiedziec, prosze o jakies porady...Do kraju nie mam po co wraca
(tylko po dziecko) a praca w agencji w ktorej zapewniaja 2 dni pracy tez nie przynosi kokosow, a boje sie szukac czegos nowego by nie ryzykowac. Prosze o kontakt na maila
toxic1984@wp.pl

malina2602 - Sob Sty 09, 2010 5:46 pm

witam !bede sie powtarzac ,ale mam pytanie czy jesli pracuje trzy miesiace firmie przez agencje i jestem w ciazy pierwszy miesiac moga mnie zwolnic?czy prawo mnie jakos chroni jesli z tej firmy dla ktorej pracuje tylko nazwa jest angielska :)
ypik82 - Wto Lut 23, 2010 2:53 pm
Temat postu: witam wszystkich serdeczeni :)
Witam wszystkim serdecznie !!!
Dzien dobry Pani Ewo... mam pytanko!! a mianowicie pracuje W Uk od 4 lat a teraz jestem w 26 tyg. ciazy...Mam 2 prace [legalne] dla kazdego pracowady przecracowalam wiecej niz 2 lata (kazda z nich jest na part time i co tydzien otrzymuje innne wymiar godzin ale jest ich wiecje niz 20 w kazdej teraz pracuej troszeczek mnie z wiadomych wzgledow bo zdrowie malenstwo jest dla mni enajwazniejsze)... a tu mam pytanko ktory pracowadca powinien wyplacac mi macierzysnki jeseli juz zdecyduje sie na nie odejsc czy tylko jeden z nich czy istnieje mozliwosc pobierania pienizakow od nich 2 razem i czy wie Pani jakiej wysokosci moge sie spodziewac...wybieram sie do CAB w niedlugim czasie, aby zasiegnac wiecej informacji ale jakiekolwiek rady i porady mile widziane... jest to moja pierwsza ciaza wiec kazda rada bedzie pomocna.... Z gory dziekuje i pozdrawiam serdecznie i zycze milego dnia

[ Dodano: Wto Lut 23, 2010 2:56 pm ]
moj amail aga82_ypik@wp.pl Dziekuje bardzo...:)

martusiaaa - Czw Lut 25, 2010 11:59 pm

Witam;)
ja tez mam małe pytanko. niepracowałam w anglii nigdy bo mój mąż pracuje cały czas mamy synka 3 letniego który sie urodził w anglii. i teraz jestem w ciazy mam pytanie jakie mi sie naleza dotacje. wiem ze skoro ma juz synka to powinnam wiedziec duzo czytam o tym na forach i tych angielskich stronach. ale wczesnij nie byłam taka uswiadomiona teraz wiem duzo ale chciałabym aby ktos moze ma taka sama sytuacje i cos nie cos wie wiecej. teraz otrzymuje tylko child benefit...
dodam jeszcze ze nawet nie dostałam nic za urodzenie dziecko becikowego nic a nic wiec teraz nie chce tego zaprzepascic bo kazdy grosz sie liczy.
Będę wdzięczna za pomoc....
:okii:

KEj - Pią Lut 26, 2010 8:20 pm

czesc marta (?), z tego co ja sie orientuje (ja tez mam dziecko 16 miesiecy i nie pracowalam, a teraz pracuje od kilku miesiecy po 4-10 godzin tygodniowo wiec jakby nie bylo wiec to nie zmienia mojej sytuacji) to tobie sie nalezy ten child benefit ktory juz pobierasz i child tax credit (bo ojciec pracuje) a ktory sie dostaje az do kwoty 50 tys rocznie wiec na pewno sie kwalifikujecie. becikowe sie dostaje tylko jak macie bardzo noskie zarobki (nie orientuje sie niestety ile). i to juz chyba wszystko.. wiecej by ci sie nalezalo gdybys byla samotna, pracujaca matka.
martusiaaa - Pią Lut 26, 2010 8:46 pm

HEj;)
Dziękuje bardzo;) no maż pracuje przez agencje nadal wiec raz jest raz nie ma pracy. .. a poiwedz mi czy kazda kobieta która urodzi dostaje pieniązki za urodzenie dziecka czy tylko matki pracujące??
jeszcze raz serdecznie dziękuje i pozdrawiam;) :okii:

KEj - Pią Lut 26, 2010 9:02 pm

mowisz o becikowym? wiesz to niewazne czy ty pracujesz czy nie, bo twoj maz pracuje wiec sie kwalifikujecie do wszystkich benefitow dla pracujacych. becikowe to tylko sie dostaje jak macie slaba sytuacje materialna. z tym child tax credit wazne jest czy w tym momencie maz pracuje i jakie ma zarobki ale tak jak pisalam do 50 tys rocznie powinniscie dostawac child tax credit na dwojke dzieciakow (minimum ok. 800 funtow rocznie tego jest na jedno dziecko a na dwojke na pewno wiecej).


[ Dodano: Pią Lut 26, 2010 9:07 pm ]
www.benefity.org.uk/sure-start-maternity-grant/ to na temat tego "becikowego."

martusiaaa - Pią Lut 26, 2010 9:08 pm

ahas dziękuje Ci bardzo....bo wiesz jest taka znajoma w Londynie która urodziła i dostała 500funtów za urodzenie a maz pracuje i ona tez pracowała a pozatym maja 5 letnia coreczke wiec myslałam ze ja jak nie pracuje to nie dostane tego.. wiesz szczerze nie wiem jak sie to nazywa;P :throwup:
ale serdecznie dziękuje za pomoc.

[ Dodano: Pią Lut 26, 2010 9:10 pm ]
przepraszam za minke synus mi tu poklikał i nie zauważyłam. :okii:

KEj - Pią Lut 26, 2010 9:18 pm

spojrz na linka ktorego ci wyslalam : to jest wlasnie ten sure start maternity grand, ale ja nie znam nikogo kto by go dostal, wiec sie tym za bardzo nie interesowalam bo mnie nie dotyczy. musisz sie w swojej sytuacji materialnej zorientowac lepiej i pojsc do job centre, tam ci wszystko powiedza na co sie kwalifikujecie.

no fajna mine ci synus wybral! ja tez mam synusia, nie chce isc spac lobuz! :P

planująca - Pią Sie 27, 2010 6:01 pm

Witam Wszystkich. Tak na prawde chcialam skierowac sie do Pani Ewy, ale z obserwacji widze,ze Ona juz tu nie zaglada. Mam nadzieje ze ktoras z Was dziewczynki bedzie mogla mi odpowiedziec na pare pytanek .
Mianowicie staramy sie z mezem o owoc naszej milsci:). Mam nadzieje, ze nie bedziemy musieli za dlugo czekac:) No i jesli juz "TO" sie stanie faktem jak najlepiej postapic aby bylo dobrze? Oto moja sytuacja: pracuje w jednej firmie od lutego, czyli prawie 7 mcy. Z tym ze na starcie mialam umowe casual. natomiast obecnie konczy sie trzeci probny miesiac na pelny etat(najprawdopodobniej przejdzie to w oficjalny full time-od 1 wrzesnia) Przyjmujac sie do tej pracy, jednoczesnie mialam inna na part taima. No wiec jesli nasze starania nie pojda na marne, to kiedy najlepiej poinformowac pracodawce(dodam ze pracuje w hotelu jako sprzataczka pokoi,wiec jet to dosyc ciezka praca, gdyz sporo dzwigam.Druga istotna sprawa jest fakt ze mam juz za soba jedno pronienie:( ) i w jaki sposob to zrobic; i czy bedzie mi przyslugiwal urlop macierzynski itp.
Bardzo prosze o odpowiedz:)

Paulinaaa - Nie Wrz 05, 2010 2:24 pm

Pani Ewo, z związku z moimi pytaniami do Pani prosiłabym o kontakt na mojego e-maila (paulina0097@wp.pl) Z góry dziękuje ;] Pozdrawiam ;]]
eeeee - Pią Wrz 17, 2010 11:54 am

Nie udalo mi sie zalogowac pod stara nazwa, wiec na potrzeby tego postu zalozylam nowe konto. Nie zagladam juz na to forum. Mozna sie ze mna kontaktowac przez link email ponizej. Odpowiem na kazdy email, ale nie jestem w stanie odpowiedziec na zalegle pytania na forum ani kolejne pytania, ktore sie tu pojawia, za co przepraszam. Ewa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group